
Rozrywka
- 24 lutego 2026
- 1 marca 2026
- wyświetleń: 9133
Czy to "narodziny gwiazdy"? Czechowiczanka o roli w "Ołowianych dzieciach"
Chociaż ma dopiero 21 lat, to za nią już kilka ważnych ról w filmach i serialach. Pochodząca z Czechowic-Dziedzic Julia Polaczek, studentka Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, jest jedną z najbardziej obiecujących polskich aktorek młodego pokolenia. W ostatnim czasie zagrała jedną z głównym ról w "Ołowianych dzieciach" - serialu, który już stał się światowym hitem Netfliksa.
W powyższej galerii pierwszy fotos przedstawia Julię Polaczek jako serialową córkę doktor Wadowskiej-Król - w tej roli wystąpiła Joanna Kulig. To jedna z pierwszych scen serialu "Ołowiane dzieci". Postać grana przez Czechowiczankę towarzyszy nam w każdym odcinku. Co ważne, pojawia się w jednej z najbardziej wzruszających scen produkcji.
"Ołowiane dzieci" już są hitem Netfliksa - w ciągu czterech dni od premiery produkcja osiągnęła wynik 4,2 mln wyświetleń (24 mln godzin oglądania), stając się tym samym drugą najchętniej oglądaną nieanglojęzyczną produkcją platformy. Już teraz "Ołowiane dzieci" pobiły wynik poprzedniego hitowego polskiego serialu Netfliksa - "Heweliusza".
Dzięki czemu Julia Polaczek zdobyła angaż w serialu? W rozmowie z portalem czecho.pl opowiada, że brała udział w kilkuetapowym castingu.
- Najpierw selftape do nagrania w domu - w tych czasach to standard. Potem otrzymałam zaproszenie na pierwszy casting w studiu, a po jakimś czasie byłam wstępnie wytypowana do roli Joasi. Musiałam jednak przyjechać do studia jeszcze raz, by otrzymać potwierdzenie angażu przez Netflixa. W tym samym okresie (wakacje 2024) miałam ostatnie dni zdjęciowe na planie serialu "Lady Love" - opowiada Julia.
We wspomnianej produkcji HBO Max "Lady Love" młoda Czechowiczanka również zagrała rolę córki głównej bohaterki. Redaktor Małgorzata Czop z serwisu tvn.pl podkreślała tuż przed premierą serialu, że "postać Kasi to wyjątkowe wyzwanie aktorskie, wymagające pracy z trenerką aktorską i głębokiej analizy emocji".
Jednak, co warto podkreślić, rola Joasi w "Ołowianych dzieciach" była dla Julii Polaczek zupełnie inną od tej w "Lady Love". Dla Czechowiczanki była to osobista podróż po Śląsku, który znała z opowieści.
- Moja prababcia, Pelagia, pochodziła z Szopienic. Od pierwszego przeczytania scenariusza wiedziałam, że to taki projekt, który z wielką radością pokażę moim dziadkom. U nich w domu, w Rudzie Śląskiej sporo się godało, rodzina była na pierwszym miejscu i żelazne śląskie zasady silnie przenikały mentalność. W mojej rodzinie była też wysoka świadomość (ponieważ moja babcia jest chemikiem) tego, że powietrze, gleba i woda na śląskiej ziemi jest poważnie skażona przez uprzemysłowienie. Moja babcia Lidia pisała doktorat o zanieczyszczeniach, właśnie metalami ciężkimi - mówi w rozmowie z naszym portalem Julia Polaczek.
Jak już wspomnieliśmy na początku tego artykułu, Julia zagrała obok Joanny Kulig. - To wspaniała aktorka, którą bardzo podziwiam. Poznanie jej, bycie z nią na planie a przede wszystkim granie z nią scen, podglądanie jej gry aktorskiej, było dla mnie niesamowitym doświadczeniem - inspirującym, rozwijającym i radosnym. To bardzo ciepła i otwarta osoba. Na plan parę razy przyjechała moja mama, poznałam ją z moją mamą serialową i mamy nawet wspólne zdjęcie. Silne, równe, blond babki - podkreśla Julia.
Pochodząca z Czechowic-Dziedzic aktorka zagrała już główną rolę w "Lanym poniedziałku", symboliczną, aczkolwiek ważną postać w nagrodzonej Oscarem "Strefie Interesów", a także kilka innych postaci w serialach - w "Ołowianych dzieciach", "Lady Love", "Otchłani", ale też "Szpitalu św. Anny" i "Resecie". Która z ról jest najważniejsza dla Julii?
- Muszę przyznać, że to dla mnie bardzo trudne pytanie. Każda z ról, w które dotychczas się wcielałam, jest dla mnie osobnym wszechświatem, w którym przez chwilę mogę się rozglądnąć i rozgościć. Pracując nad postacią buduję pewną relację z nią, z jej historią i wnętrzem - wydobywanym na podstawie scenariusza i mojej twórczej intuicji. Odkrywanie każdej z nich daje mi garść nowych przeżyć, wzruszeń i perspektyw na człowieka. Za to kocham aktorstwo - zaznacza.
- Zagrane przeze mnie dziewczyny to takie wyobrażone przyjaciółki, z każdej z nich zabrałam coś dobrego dla siebie i każda ma swoje ciepłe, bezpieczne miejsce w moim aktorskim sercu. Oczywiście mam sentyment do Olusi, tego anioła z Brzeszcz. Czasem czuję, że granie jej przez te kilka jesiennych dni zdjęciowych naładowało mnie odwagą i światłem - mówi o roli w "Strefie Interesów".
W jakich produkcjach będziemy mogli obejrzeć Julię Polaczek w najbliższej przyszłości? Tego Czechowiczanka nie może wyjawić. Warto jednak zapamiętać to imię i nazwisko. Nie tylko dlatego, że to jeden z wielu aktorskich talentów z Czechowic-Dziedzic. Wiele wskazuje na to, że właśnie teraz jesteśmy świadkami "narodzin gwiazdy".
ZOBACZ TAKŻE

Gorący tematGrażyna Bułka z tytułem "Ambasadorki Śląska". Tytuł został przyznany po raz pierwszy w historii

[WIDEO] Grażyna Bułka była gościem "Klachsztangi". Opowiedziała m.in. o życiu, emocjach i prawdzie na scenie

[WIDEO] Renata Przemyk pracowała w "zapałkowni". Opowiedziała o tym u Marcina Mellera

Gorący temat[FOTO] To będzie nowy hit Netflixa? Na ekranie możemy zobaczyć dwie Czechowiczanki

[WIDEO] Czy da się połączyć życie kierowcy ciężarówki z tworzeniem muzyki? Biały gościem podcastu

XIII Góralska Pasterka w Straconce - filmowa relacja z muzycznej części nabożeństwa
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.



