
Sport
- 13 października 2020
- wyświetleń: 3966
Punkt zostaje w Bronowie. Rotuz remisuje z Zaporą Wapienica
Za nami bardzo ciekawe spotkanie z mnóstwem zwrotów akcji, zakończone finalnie podziałem punktów. Zespół z Bronowa z jednej strony może czuć satysfakcję, a z drugiej niedosyt.
Pierwsza połowa była zaskakująco ciężka dla gospodarzy, ponieważ to gracze Zapory ruszyli niespodziewanie do ataku, powodując tym samym spore zamieszanie we wszystkich formacjach Rotuza. Jedno z takich nieporozumień zakończyło się rzutem karnym, który sprokurował bramkarz z Bronowa Łukasz Krysta. Strzał zawodnika przyjezdnych jednak został obroniony w świetnym stylu, dzięki czemu Krysta udowodnił że wiek to tylko liczba, a na linii bramkowej nadal potrafi imponować refleksem i intuicją. Jednak mimo pozytywnego impulsu Rotuz nadal grał niepewnie i źle, owocem czego była stracona bramka w 30 minucie. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, jednak pewne było że w drugiej części gry Rotuz gorzej zagrać już nie może.
Jednak gospodarze zaczęli o dziwo jeszcze gorzej, bo w wyniku akcji ratunkowej Bieńko faulował jako ostatni zawodnik i słusznie opuścił boisko z czerwoną kartką. Okazało się jednak że to był pozytywny impuls dla Bronowian, ewidentnie w ich głowach coś przeskoczyło i zaczęli grać mimo osłabienia coraz lepiej. Już po kilku minutach po bezpośrednim strzałe z rzutu rożnego do remisu doprowadził Gomółka. Po następnych 5 minutach soczysty strzał Sosny ląduje na poprzeczce, spada pod nogi Dzidy, który ze spokojem przyjmuje i udarze efektownym wolejem. Bramkarz był bez szans, Rotuz na prowadzeniu. A nazwisko Dzida nie schodzi z ust zgromadzonych kibiców! Do końca meczu mimo, że obie drużyny grają dosyć nerwowo to przewagę ma niespodziewanie Rotuz, jednak bramkarz Wapiennicy nie miał zamiaru popełnić żadnego błędu. . W 93 minucie wynik mógł ulec zmianie, jednak futbolówkę po strzale Mencnarowskiego bramkarz gości sparował wprost pod nogi nabiegającego Cyronia, który z bliskiej odległości uderzył w obrońcę stojącego na linii bramkowej. Jak to zwykle bywa, niewykorzystana sytuacja lubi się zemścić i zemściła się okrutnie na gospodarzach. Błąd w kryciu i asekuracji skutkowało zdobyciem w ostatniej akcji meczu bramki wyrównującej, dzięki czemu mecz zakończył się podziałem punktów.
Rotuz mimo fatalnej pierwszej połowy i osłabienia w drugiej części gry pokazał niesamowity charakter do walki, tym razem zabrakło jednak szczęścia. Takie mecze się zdarzają i pozostaje niedosyt, jednak również cementują drużynę na przyszłość.
Rotuz Bronów vs Zapora Wapienica
30′ Wojtyłko
49′ Gomółka
54′ Dzida
95′ Fiedor
Rotuz Bronów:
Krysta, Sosna, Bieńko, Gomółka, Szczelina P., Cyroń, Świerkot, Wronka (85′ Kopeć), Papkoj (87′ Kubica), Feruga, Dzida (75′ Mencnarowski)
Zapora Wapienica:
Grabski, Adamczyk, Barański, Pezda, Jeziorski (46′ Pierlak Ł.), Pierlak P. (73′ Godniak), Pierlak M. (65′ Oczko), Kocoń, Wojtyłko (75′ Włodarek), Fiedor
Rotuz Bronów
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Rotuz Bronów" podaj

Koniec rundy jesiennej w rozgrywkach piłkarskich. MRKS mistrzem jesieni 5. ligi gr. 2

Upadki i wzloty Rotuza. Przegrana z GTS Bojszowy i wygrana z LKS Bestwina

Jakie wyniki padły w meczach drużyn piłkarskich z gminy? Raport z 8 oraz 9 listopada

Podsumowanie piłkarskiego weekendu. Raport z 2 listopada

(W końcu) skuteczni. Rotuz Bronów wygrywa z rezerwami GLKS-u Nacomi Wilkowice

"Nieprzyjemna sytuacja" w meczu LKS Ligota. Piłkarski raport z weekendu 25 i 26 października
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
