Sport

  • 28 maja 2026
  • 30 maja 2026
  • wyświetleń: 4880

Na kultowym rowerze przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN

Czechowiczanin Łukasz Filipkowski od lat podejmuje ekstremalne górskie i sportowe wyzwania. Tym razem postanowił połączyć pasję do gór z nietypową wyprawą rowerową. Na legendarnym rowerze Wigry 3 przejechał ponad 1300 kilometrów, docierając z Indii do bazy pod Mount Everestem. O swojej wyprawie opowiedział na antenie TVN.

Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN · fot. TVN
Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN
  • Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN
  • Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN
  • Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN
  • Na kultowym rowerze Wigry 3 przejechał przez Indie i Nepal. O swojej wyprawie opowiedział w TVN


Łukasz Filipkowski od wielu lat pasjonuje się górami i sportowymi wyzwaniami. Ma na swoim koncie imponujące osiągnięcia, m.in. zdobycie 18 tatrzańskich dwutysięczników w ciągu 19 godzin, 12 alpejskich czterotysięczników w 9 dni oraz czterech himalajskich sześciotysięczników w niespełna trzy tygodnie. Jak zaczęła się jego przygoda z ekstremalnymi wyprawami?

- Założyłem sobie 14 miesięcy temu projekt charytatywny, który zakładał przejazd przez całą Polskę z Gdańska do Palenicy przy Zakopanem i wejście zimą na Rysy. Żeby sobie to utrudnić, wybrałem rower, który się do tego nie nadaje, nie ma przerzutek - wspominał Czechowiczanin w rozmowie z Dorotą Wellman Marcinem Prokopem. Rozesłał wśród znajomych informację, że szuka roweru Wigry 3. Szybko zgłosił się do niego kolega.

- Powiedział, że jego żona dostała na komunię taki rower i wstydziła się na nim jeździć. Stał w piwnicy przez 30 lat. Wykonałem pierwszą trasę 730 km, później jeszcze objechałem Tatry dookoła, więc miałem już pojęcie, że nie jest to rower aż tak awaryjny - podkreślił w rozmowie wyemitowanej w Dzień Dobry TVN.

Teraz postanowił przed sobą rowerowe wyzwanie, aby dotrzeć do bazy pod Mount Everestem. Łukasz Filipkowski przejechał na rowerze Wigry 3 ponad 1300 km.

- Dojechałem z poziomu Oceanu Indyjskiego do bazy pod Everestem. Podróż zaczęła się w Indiach, łącznie to było 1300 km, zajęło mi to 23 dni. Na drogach to była walka o życie. Tam nie panują takie reguły, że samochody jadą lewą czy prawą stroną. Tam jest szaleństwo. Nie obowiązują żadne przepisy ruchu drogowego, często jadą pod prąd - tłumaczył w TVN.

Zwieńczeniem wyprawy miało być wejście na najwyższy szczyt świata bez tlenu, ale warunki nie były sprzyjające, dlatego to wyzwanie spróbuje zrealizować w przyszłości.

- Chciałem wejść na Everest i to pozostaje bez zmian, ale w tym roku były skomplikowane warunki, droga podejścia groziła zawaleniem i uznałem, ze nie jest to tego warte. Uzgodniłem ze swoimi partnerami, że lepiej to przenieść na przyszły rok - podsumował Łukasz Filipkowski w rozmowie z Dorotą Wellman Marcinem Prokopem.

Całość rozmowy można zobaczyć TUTAJ.


O wyprawie Łukasza Filipkowskiego portal cecho.pl informował w artykule "Rowerowa podróż Czechowiczanina na "dach świata". Trwa licytacja historycznego roweru". Jednoślad można wylicytować w serwisie zrzutka.pl Aukcja kończy się 30 maja o godzinie 12:00.

Zachęcamy także do wsparcia Julki na zrzutka.pl oraz Fundacji Serca Dla Maluszka.


Loading...


Loading...

mp / czecho.pl

źródło: Dzień Dobry TVN

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.