Firmy w czasie epidemii Firmy w czasie epidemii

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Wiadomości

  • 17 kwietnia 2011
  • wyświetleń: 6017

Spółka wodna do likwidacji?

Spółka wodna winna ulec likwidacji, a w jej miejsce należy utworzyć miejscowe spółki przy dużej aktywności i zaangażowaniu ich przyszłych członków - apeluje Andrzej Kobiela, społecznik z Ligoty.

Andrzej Kobiela, były radny i społecznik z Ligoty, jest najbardziej znanym przeciwnikiem Miejsko-Gminnej Spółki Wodnej w Czechowicach-Dziedzicach. Dzisiaj twierdzi, że nie widzi innego wyjścia, niż zlikwidowanie tego podmiotu.

- Od co najmniej dziesięciu lat interesowałem się działalnością tej spółki jako jej członek. Mam przykre doświadczenia, podobne jak większość członków tej spółki. W zasadzie jej działalność sprowadza się do ściągania składek. Lekceważy swoich członków.

Kilkudziesięciu moich rozmówców skarży się na brak możliwości kontaktu z zarządem, braku jakiejkolwiek odpowiedzi na ich pisma. Usuwanie awarii w melioracji szczegółowej nie jest wykonywane przez długie lata, a prace robione są niedbale i byle jak - krytykuje.
Ligocanin uważa, że większość członków opłacających składki nie ma nic do powiedzenia, nie ma żadnych kontaktów z zarządem ani żadnych korzyści. Twierdzi, że na ich gruntach melioracja szczegółowa nie funkcjonuje, a pola toną w wodzie. Zauważa, że w ostatnich pięćdziesięciu latach spółka ligocka została włączona do Miejsko-Gminnej Spółki Wodnej, a ta z kolei przystąpiła do Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Bielsku-Białej. - Im dalej siedziba etatowych pracowników, tym gorzej dla zwykłego członka. Jaki jest stan urządzeń wodnych? Na to pytanie odpowiedziało 171 mieszkańców naszej gminy w skardze do burmistrza po powodzi majowej z 2010 roku - mówi.

- Spółki wodnej bronią nieliczni, ci, którzy posiadają duże obszarowo gospodarstwa rolne, ci dobrze ułożeni w spółce, bo to im odtwarza się meliorację szczegółową wartości kilku czy kilkunastu tysięcy złotych, przy opłacaniu takiej samej, a nawet niższej składki od tych przeciętnych, którym nic się nie robi. Prawo wodne przewiduje ustalanie wysokości składki od wysokości osiąganych korzyści. Jak do tej pory tego się nie robi. To z tego powodu spółka boryka się z niedostatkami finansowymi - tłumaczy Andrzej Kobiela.

aka / czecho.pl, źródło: Gazeta Czechowicka

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.