czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Reklama

Wiadomości

  • 3 sierpnia 2004
  • wyświetleń: 621

Łączność radiowa alternatywą dla Internetu

Jakiś czas temu mieszkanka Bronowa – Ewa Pietrzykowska, zawodniczka Radioklubu SP 9 KAT i Bielskiego Stowarzyszenia Radioorientacji Sportowej po raz czwarty z rzędu wywalczyła tytuł Mistrzyni Polski seniorek w szybkiej telegrafii. Zawody polegają na odbiorze i nadawaniu na czas alfabetem Morse`a tekstów literowych, cyfrowych i mieszanych.

Zainteresowani sukcesami bronowianki postanowiliśmy trochę ją o nie wypytać, a przy okazji poruszyć temat amatorskiej łączności radiowej i możliwości wykorzystania jej do łączenia się z Internetem.

MiK.: Czy mogłaby pani wyjawić treść konkursowej wiadomości?

E.P. - Nie miała konkretnej treści. Na zawodach dostaje się wiadomość w postaci ciągu przypadkowych znaków. Jest to o tyle trudniejsze, że człowiek nie jest w stanie się domyśleć kolejnego znaku, a co dopiero końcówki.

Czy z Internetu korzysta pani również za pośrednictwem radiostacji?

- W domu Internetu nie mamy. W naszym klubie już jest, ale jest to zwykłe, stałe łącze telefoniczne. Wiem, że niektórzy w jakiś sposób korzystają z Internetu drogą radiową, ale ja nie bardzo się tutaj orientuję. Zapraszam na spotkanie do klubu – tam na pewno ktoś fachowo odpowie na to pytanie.

Najdalszy kraj, z którym pani rozmawiała to...

- Nowa Zelandia. Zbieram pisemne potwierdzenia rozmów. Po rozmowie wysyła się rozmówcy tzw. „kartę QSL”, która jest potwierdzeniem rozmowy. W swojej kolekcji mam już ponad 100, w tym z Chin, Izraela czy Islandii.

Jadąc do pani nie widziałem żadnego masztu.

- To nasz maszt [moja rozmówczyni wskazuje na coś w rodzaju anteny telewizyjnej, przymocowane za oknem].

Czy zdarza się pani „podsłuchiwać” użytkowników CB radio lub wiadomości przesyłane np. pomiędzy statkami lub samolotami?

- Rozmowy ze statków i samolotów czasami można usłyszeć. Niektóre częstotliwości, np.: policji czy straży pożarnej są zabezpieczone.

Czy korzystanie amatorsko z radiostacji łączy się z jakimiś kosztami?

- Tak. Złożenie egzaminu i uzyskanie licencji. To wydatek jednorazowy. Po uzyskaniu licencji otrzymuje się specjalny identyfikator (radiowy odpowiednik numeru IP). Mój to SQ9BDV. Identyfikator jest unikalny. Poza tym trzeba kupić sprzęt. Wszystko zależy od pasma. Tzw. „papugi” są dość tanie, ale mają zakres do 160 km. Radio UKF, takie jak nasze ma zasięg praktycznie na cały świat. Bez ograniczeń. Najtańsze urządzenia UKF-owe, przeważnie produkcji rosyjskiej, można kupić już za 600-700 zł. Niezły sprzęt to koszt 1400-2500 zł.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!

Osoby zainteresowane łącznością radiową mogą znaleźć więcej informacji na stronie bielskiego radioklubu - www.sp9kat.prv.pl class=dodaj target=blank>www.sp9kat.prv.pl

MiK

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.