Praca Czechowice-Dziedzice Praca Czechowice-Dziedzice

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 1 lutego 2012
  • wyświetleń: 8319

Proces zabójcy dobiega końca

Sprawa zabójstwa Joasi sprzed pięciu i pół roku wydaje się zbliżać do końca. Na 27 lutego Sąd Okręgowy w Katowicach wstępnie zaplanował wysłuchanie mów końcowych w procesie Marka Z., który w okrutny sposób pozbawił życia 19-letnią Joannę Surowiecką.

Pożegnanie Asi Surowieckiej
Joanna Surowiecka


Zabójstwo, Asia Surowiecka, Marek Z.
Marek Z. · fot. interwencja.polsat.pl


Zabójstwo  Asi Surowieckiej
Marek Z. podczas wizji lokalnej


Wcześniej konieczne jest dopełnienie formalności związanych z kompletowaniem materiału dowodowego. Chodzi m.in. o dotarcie do żony oskarżonego i potwierdzenie, czy kobieta w procesie chce złożyć zeznania, czy jako członek rodziny skorzysta z prawa do ich odmowy. - informuje serwis nasygnale.pl.

Studentka z Czechowic-Dziedzic została zamordowana pięć i pół roku temu w pobliżu dworca kolejowego w sąsiednich Goczałkowicach Zdroju. Sprawca został ujęty po ponad czterech latach od zbrodni. Wtedy też odnaleziono ciało Joanny.

Sprawa zbulwersowała opinię publiczną w całym kraju. Poza zabójstwem prokuratura zarzuciła 37-letniemu Markowi Z. próbę gwałtu na dziewczynie. Podczas procesu oskarżony przyznał się do zabójstwa, do gwałtu jednak nie.

We wtorek przed sądem na pytania prokuratora odpowiadała kuratorka sądowa z Pszczyny sprawująca dozór nad żoną oskarżonego. Relacjonowała m.in. że wielopokoleniowa, mieszkająca na niewielkiej przestrzeni rodzina nie utrzymuje specjalnego kontaktu z sąsiadami, miewała problemy finansowe, m.in. związane z utrzymaniem mieszkania, a żona Z. wcześniej przebywała w zakładzie karnym.

Kuratorka mówiła, że oskarżony robił wrażenie spokojnego. O ile jego żona jest "niewydolna wychowawczo", a ich córka - decyzją sądu - nie wychowuje się z matką, sam Z. już po dokonaniu zbrodni starał się dbać o dobro rodziny, m.in. remontował mieszkanie. - Z tego, co widziałam, nie określiłabym go jako osoby niebezpiecznej - wskazała kuratorka.

Sędzia Gwidon Jaworski chciał też przesłuchać w charakterze świadka żonę oskarżonego, jednak nie udało się dostarczyć jej wezwania. Kuratorka wskazała, że kobieta zgłosiła jej adres inny niż ten, którym dysponował sąd. Sąd poprosił kuratorkę o pomoc w dotarciu do kobiety. Żonie Z., jako członkowi jego rodziny, przysługuje prawo do odmowy zeznań, z którego inni krewni już skorzystali.

Sąd wyznaczył kolejną rozprawę na 27 lutego, aby rozwiązać kwestię ewentualnego przesłuchania żony Z., a także zakończyć inne kwestie proceduralne. Sędzia Jaworski uprzedził strony, by na następny termin były też przygotowane do wystąpień końcowych. Oskarżony zgłosił, że nie chce nadal uczestniczyć w kolejnych rozprawach ani w ogłoszeniu wyroku. Sąd przychylił się do jego prośby.

aka / czecho.pl, źródło: nasygnale.pl

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.