Firmy w czasie epidemii Firmy w czasie epidemii

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Wiadomości

  • 23 czerwca 2005
  • wyświetleń: 820

Uciekał, aż wylądował w stawie

Niefortunnie zakończyła się ucieczka 27-letniego, pijanego kierowcy Fiata Punto - mężczyzna wylądował razem z autem w... stawie hodowlanym. Wszystko działo się w nocy z wtorku na środę. Około godz. 1.00 czechowiccy policjanci zauważyli na ul. Traugutta Fiata Punto, który na ręcznym hamulcu okręcał się wokół osi.

Kiedy kierowca Fiata zauważył policjantów, zaczął uciekać. Nie reagował na żadne sygnały świetlne i dźwiękowe, tylko coraz bardziej przyśpieszał. Udało mu się dojechać do ulicy Młyńskiej, z której skręcił w polną drogę. Tutaj sprawy potoczyły się bardzo szybko. Kierowca stracił panowanie nad autem i wylądował razem z nim w stawie hodowlanym.

Na szczęście nic mu się nie stało. Policjanci wyłowili topielca. Niestety auto musiało być wyciągane przez specjalistyczny sprzęt. Jak się okazało, "uciekinier" miał ponad 2 promile alkoholu i noc spędził w izbie wytrzeźwień.

Mężczyźnie przedstawiono już zarzuty popełnienia przestępstwa. Prokurator Rejonowy w Pszczynie wydał mu zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres 2 lat, a ponadto poddał karze 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres trzech lat oraz grzywnie w wysokości 30-tu stawek dziennych – po 20 złotych każda. Ostateczną decyzję w kwestii wymierzenia kary za popełnione przestępstwo podejmie jednak Sąd Rejonowy w Pszczynie.

mot / czecho.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.