czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Wiadomości

  • 22 lutego 2016
  • 24 lutego 2016
  • wyświetleń: 4535

Spór na sesji RP o ZS Silesia - nagrania

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Bielskiego, 18 lutego, powrócił temat przeniesienia Zespołu Szkół Silesia do budynku Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych. Podobnie jak przy wcześniejszych rozmowach na ten temat, długiej dyskusji towarzyszyło bardzo wiele emocji. Przedstawiamy nagrania z sesji.

Sesja Rady Powiatu Bielskiego
Damian Żelazny i Maciej Kołoczek wzięli udział w ostatniej sesji Rady Powiatu Bielskiego. Rozmowy dotyczyły Zespołu Szkół Silesia. · fot. Powiat Bielski


Na sesji Rady Powiatu obecni byli zastępca burmistrza, Maciej Kołoczek oraz przewodniczący Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach, Damian Żelazny. Przewodniczący RM w trzydziestominutowym wystąpieniu przedstawił kulisy rozmów na temat ZS Silesia. Jak wspominał, gmina wielokrotnie próbowała rozmawiać na temat przyszłości szkoły z władzami powiatu, ale słyszała, że "nie ma tematu".

- Nie można niczego robić pod stołem. My jako przedstawiciele samorządu czy to gminnego czy powiatowego, czy wojewódzkiego, czy jakiejkolwiek instytucji publicznej mamy działać zgodnie z przepisami, pełną jawnością i pełną odpowiedzialnością za słowa. Nie można nikomu z nas manipulować informacjami, ukrywać informacje - nawiązał do zaistniałej sytuacji Damian Żelazny. - Decydujemy o losach ludzkich i to ludzie nas wybrali, żebyśmy ich reprezentowali - dodał i poprosił, by społeczeństwo było informowane publicznie o krokach czynionych w sprawie placówki edukacyjnej.

- Państwo macie pełne prawo, jako włodarze szkół ponadgimnazjalnych, zrobić z nimi co chcecie, ale na miły Bóg, nie róbcie tego pochopnie i obok samorządu gminy Czechowice-Dziedzice. (...) Nic o nas bez nas, czy się to komuś podoba, czy nie - powiedział pod adresem władz powiatu.



Na wypowiedź przewodniczącego zareagował radny Józef Herzyk. - Z tego co słyszałem, przemówienie przewodniczącego było bardzo obraźliwe. Zarzucił wszystkim niekompetencje i złą wolę. Mnie to zbulwersowało. To dla mnie oburzające - powiedział radny.

- Gdyby było więcej takich mówców, to sesja by trwała do 20.00. Każdy temat można zagadać i robić sobie kampanie. Ale nie o to chodzi. niech pan te kampanie robi u siebie w Czechowicach - skomentował przemówienie Damiana Żelaznego.

- I co się takiego stało? Szkoła została przeniesiona z jednego budynku do drugiego. Standard może się popsuł, ale skorzystały na tym dzieci niepełnosprawne - odniósł się Józef Herzyk do głównego tematu rozmowy.



W dyskusję włączyła się Barbara Adamska, przewodnicząca Komisji Edukacji, Kultury i Sztuki. Jej zdaniem stanowisko zostało wypracowane 14 lipca 2015 roku, gdy komisja gościła w szkołach w Czechowicach-Dziedzicach. Jak wyjaśniała, od tego momentu temat był poruszany na komisji, w której udział brały między innymi związki zawodowe. - Sprawa była bardzo dobrze znana wszystkim w radzie - powiedziała.



- W przeciwieństwie do moich przedmówców obrażony się nie czuję - powiedział radny Marcin Dziki. - Gdyby ta sesja miała trwać do 20.00, to po to jesteśmy, aby tu do 20.00 siedzieć. Nie jest dla mnie to żadne wyjaśnienie, ze ktoś za długo się wypowiadał - odpowiedział radnemu Józefowi Herzykowi i wywołał Bolesława Jonkisza, który miał reprezentować związki w sprawie czechowickiej szkoły.



Następnie głos zabrał Jerzy Kubik, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów. Opowiedział o finansowym wymiarze decyzji o przeniesieniu Zespołu Szkół Silesia i odniósł się do wypowiedzi Damiana Żelaznego.



- Nie rozumiem jak mogliśmy w lipcu przegłosować ustawę na sesję nadzwyczajną, która miała miejsce w styczniu - odpowiedział Barbarze Adamskiej radny Grzegorz Kotowicz. Chwilę później złożył wniosek o dokończenie rozmowy w późniejszej (przewidzianej na dyskusje i sprawy bieżące) części sesji.



Po czasie na inne tematy do dyskusji powrócił radny Bolesław Jonkisz. W kilkunastominutowym wystąpieniu odniósł się do słów Damiana Żelaznego. - Nie likwidujemy szkoły, my ją przenosimy. Dbamy o miejsca pracy. O tym nikt nie mówi - powiedział Bolesław Jonkisz.

- Jak się dowiedziałem, że nie stać nas na budowę szkoły (dla Zespołu Szkół Specjalnych - przyp. red.) i nie będzie tej szkoły wybudowanej, dałem sobie to za cel moralny, prywatny, że tym dzieciom te warunki poprawimy - mówił, odpowiadając dlaczego głosował za przeniesieniem ZS Silesia. Zwrócił uwagę na niż demograficzny i koszty na edukację, jakie ponosi powiat.



Kolejna w dyskusji głos zabrała Ewa Kmiecik-Wronowicz. Jak wspomniała, jeszcze przed głosowaniem w sprawie Zespołu Szkół Silesia, Bolesław Jonkisz był za pozostawieniem placówki w swoim dotychczasowym miejscu. - Jestem zdziwiona, bo cały czas namawiałeś, że będziesz przeciw - powiedziała.



Po Ewie Kmiecik-Woronowicz ponownie do dyskusji włączył się Józef Herzyk. - Decyzje zostały już podjęte. Każda niesie za sobą jakieś konsekwencje - powiedział. - Moja propozycja jest taka. Skoro była decyzja taka, że jest działka, bardzo ucieszymy się jak na przykład miasto tą działkę sprzeda i te pieniądze przeznaczy na dofinansowanie robót związanych z adaptacja szkoły - zaproponował.



- Intencją mojego dzisiejszego wystąpienia nie była próba obrażania kogokolwiek - odpowiedział radnym Damian Żelazny. - Jeżeli są sytuacje trudne to siądźmy ze sobą do stołu i chciejmy ze sobą rozmawiać - podsumował.



Debatę zakończyła wypowiedź starosty Andrzeja Płonki. - Przesiedzieliśmy wiele godzin nad różnymi problemami, szkół również - powiedział. - Jedyny błąd jaki się wkradł, to jest to, że mając koalicję w tamtej kadencji, nie połączyliśmy tych szkół.

Jak tłumaczył, kosztem niepodjęcia decyzji o przeniesieniu Zespołu Szkół Silesia byłaby redukcja nauczycielskich etatów. Zwrócił uwagę, że obecna atmosfera wokół tej placówki edukacyjnej również źle wpływa na przyszłość szkoły. Zaapelował też o zgodę między samorządami.

aka / czecho.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.