
Wiadomości
- 26 czerwca 2007
- wyświetleń: 2950
Skutecznie psują opinię Ośrodka Pomocy
Na działalność czechowickiego Ośrodka Pomocy Dziecku i Rodzinie cieniem kładą się wybryki kilkoro jego podopiecznych.
– Chłopcy w wieku od 12 do 18 lat, w sumie niewielka część naszych wychowanków, niestety robią ośrodkowi złą opinię – przyznaje Krzysztof Wawrzyczek, dyrektor placówki. Nałogowe palenie tytoniu jest najmniejszym problemem wychowawczym. Bo do tego dochodzi upijanie się alkoholem, a ostatnio wąchanie kleju. Z obawy o życie jednego z odurzonych podopiecznych ośrodka, niedawno wzywano pogotowie. Powszechne są długotrwałe ucieczki tak ze szkoły, jak i z ośrodka. Notuje się częste kradzieże, głównie w hipermarketach. Jakiś czas temu głośno było o kradzieży w jednym z czechowickich kiosków. Zdarzają się akty agresji – i w ośrodku, i poza nim. Do tego dochodzi nieprzyzwoite i wulgarne zachowanie, szczególnie mocno odczuwane w szkołach.
– Wszystkie te problemy dotyczą kilku młodych ludzi, co nie zmienia faktu, że cierpią na tym wszyscy ich koledzy. Przez to ludzie obdarzają naszych podopiecznych mniejszym zaufaniem – uważa szef placówki.
Często wini się ośrodek przy ulicy Legionów za to, że nie rozwiązuje problemów wychowawczych. – Ależ my robimy wszystko, co tylko możemy, na co pozwala nam prawo – zapewnia Krzysztof Wawrzyczek. A wedle prawa każde upicie się, ucieczkę, kradzież, pobicie i wiele pomniejszych wykroczeń wychowawcy są zobowiązani zgłaszać na policję.
Popełnianie wykroczeń czy przestępstw przez nieletnich nie uchodzi uwadze Temidy. Najmniejszy wybryk jest zgłaszany w sądzie rodzinnym, tak, że nawet nastolatek potrafi sobie zasłużyć na plik kartek, opisujących jego niezgodną z prawem „karierę”. Za nim jednak nieletniego dosięgnie kara, mija nawet pół roku. Zdarza się, że po rozprawie sądowej młodzi zostają kierowani do zamkniętych ośrodków resocjalizacyjnych od Wrocławia, przez Łódź, aż do Szczecina. We wrześniu ubiegłego roku czworo spośród wychowanków decyzją sądu zostało przeniesionych, a obecnie czworo następnych oczekuje na wolne miejsce w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych.
Więcej czytaj w Gazecie Czechowickiej.
– Wszystkie te problemy dotyczą kilku młodych ludzi, co nie zmienia faktu, że cierpią na tym wszyscy ich koledzy. Przez to ludzie obdarzają naszych podopiecznych mniejszym zaufaniem – uważa szef placówki.
Często wini się ośrodek przy ulicy Legionów za to, że nie rozwiązuje problemów wychowawczych. – Ależ my robimy wszystko, co tylko możemy, na co pozwala nam prawo – zapewnia Krzysztof Wawrzyczek. A wedle prawa każde upicie się, ucieczkę, kradzież, pobicie i wiele pomniejszych wykroczeń wychowawcy są zobowiązani zgłaszać na policję.
Popełnianie wykroczeń czy przestępstw przez nieletnich nie uchodzi uwadze Temidy. Najmniejszy wybryk jest zgłaszany w sądzie rodzinnym, tak, że nawet nastolatek potrafi sobie zasłużyć na plik kartek, opisujących jego niezgodną z prawem „karierę”. Za nim jednak nieletniego dosięgnie kara, mija nawet pół roku. Zdarza się, że po rozprawie sądowej młodzi zostają kierowani do zamkniętych ośrodków resocjalizacyjnych od Wrocławia, przez Łódź, aż do Szczecina. We wrześniu ubiegłego roku czworo spośród wychowanków decyzją sądu zostało przeniesionych, a obecnie czworo następnych oczekuje na wolne miejsce w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych.
Więcej czytaj w Gazecie Czechowickiej.
ZOBACZ TAKŻE

GTA w Hecznarowicach: ukradł Ursusa i ruszył w szaleńczą ucieczkę

Gorący tematUWAGA! Pułapka na kierowców w centrum Czechowic-Dziedzic. Nie daj się naciągnąć!

"AED dla Zabrzega". Trwa zbiórka na ogólnodostępny defibrylator

[WIDEO, FOTO] Ponad 3 mln zł na ochronę ludności. Gmina zakończyła realizację ważnych zakupów

[FOTO] Narkotyki warte 6,5 mln zł, 47 000 interwencji. Policjanci podsumowali 2025 rok

Ta sytuacja mogła zakończyć się tragedią. "Czujka pomogła uratować życie!"
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




