czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Reklama

Wiadomości

  • 3 grudnia 2007
  • wyświetleń: 1202

Powstał kodeks etyczny radnych

Radni Czechowic-Dziedzic przyjęli ”Kodeks etyczny Rady Miejskiej”. Choć nie bez walki. To, co szumnie nazwane zostało „Kodeksem” to tak naprawdę jedenaście paragrafów uchwały o zasadach właściwego postępowania radnych, a dziesięć, jeśli odliczyć ostatni paragraf mówiący o tym, kiedy uchwała wchodzi w życie. Czyli prawdziwy dekalog.

Inicjator jego wprowadzenia, przewodniczący rady Marek Kwaśny, wyjaśnia, że kodeks nie ma charakteru nakazowego. Konieczność jego przestrzegania wypływa jedynie z dobrej woli radnego.

– Jedyną sankcją za nieprzestrzeganie Kodeksu jest odpowiedzialność polityczna radnego, która ujawni się podczas wyborów – wyjaśnia Kwaśny.

Zasady dekalogu rajcowskiego mówią m.in. o konieczności „godnego reprezentowania społeczności lokalnej”, kierowania się „interesem publicznym i dbałością o dobro wspólne”, a także o badaniu i prezentowaniu spraw mieszkańców „w sposób bezinteresowny”. Kodeks nawołuje, aby w kontaktach ze środkami masowego przekazu zachować „skromność i umiar, a także właściwe proporcje i godziwe określenia”, zwłaszcza „wyrażając opinie krytyczne bądź wyrażając protest czy dezaprobatę”.

Wydawałoby się, że pod takimi słusznymi sformułowaniami każdy radny jest w stanie podpisać się obiema rękami. Jak się okazuje niekoniecznie.

– Czym właściwie kodeks różni się od zasad, jakie wyznaliśmy podczas składania uroczystego ślubowania przed rokiem? – zastanawiał się radny Fryderyk Czader. „Super-Nowej” radny powiedział, że przecież już raz przysięgał, a nic takiego nie zaszło, aby musiał ślubowanie powtarzać. – Przysięga jest ważna, nie kodeks. Do niego nikt nigdy nie zajrzy, bo po co? – mówi Czader.

Wiceprzewodniczącemu Zbigniewowi Staniszowi przeszkadza z kolei ogólnikowość dekalogu.
– Nieprecyzyjność przepisów może być wykorzystywana – uważa Stanisz. Bo choćby krytyka, musi być przeprowadzona z zachowaniem skromności i umiaru. – Czy nie będzie to oznaczało, że w ogóle krytykować nie można? – mówi.

– Ślubowaliśmy już raz, ale kodeks to rozszerzenie naszego ślubowania. To należy do standardów demokratycznej Europy – mówił przewodniczący Kwaśny.

– Niby ślubowaliśmy i to powinno wystarczyć. Ale w poprzedniej kadencji też ślubowaliśmy, a potem obserwowaliśmy zachowania, które z etyką miały niewiele wspólnego – mówił z kolei radny Zygmunt Mizera.

Dlatego zagłosował za przyjęciem Kodeksu. Razem z nim „za” głosowało 16 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciw.

super-nowa.pl

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.