
Wiadomości
- 10 listopada 2025
- wyświetleń: 1800
Lądowanie na Jeziorze Międzybrodzkim. Jest raport wstępny PKBWL. Pilot zachował zimną krew
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport wstępny dotyczący wypadku samolotu Cessna 172N, do którego doszło 8 października 2025 roku na Jeziorze Międzybrodzkim. Dzięki zimnej krwi i przytomności umysłu pilota dramatyczna sytuacja zakończyła się szczęśliwie - nikt nie zginął, a pilot wydostał się z tonącego samolotu o własnych siłach.

Z ustaleń PKBWL wynika, że 41-letni pilot z licencją PPL(A) zaplanował popołudniowy lot trasowy po pętli: Kaniów (EPKW) - Żar (EPZR) - Zator (EPZT) - Kaniów (EPKW), z międzylądowaniem na lotnisku Żar.
Około godziny 16:00 przybył na lotnisko w Kaniowie, wykonał przegląd przedlotowy i próbę silnika, która przebiegła prawidłowo. Samolot, zatankowany 120 litrów paliwa, wystartował bez zakłóceń i po 20 minutach wylądował w Żarze. Po krótkiej przerwie pilot ponownie zajął miejsce za sterami i o 17:24 rozpoczął rozbieg do startu.
Lot przebiegał poprawnie do momentu, gdy na wysokości około 550 stóp (170 m nad ziemią), w rejonie mostu na rzece Sole, silnik nagle się wyłączył. Pilot natychmiast zabezpieczył prędkość i wykonał zakręt w prawo, kierując się ku Międzybrodziu Bialskiemu. Uznając, że powrót na lotnisko Żar może być zbyt ryzykowny, rozważył lądowanie awaryjne na drodze wzdłuż jeziora. Szybko ocenił jednak, że manewr ten groziłby zderzeniem z przeszkodami i pożarem. Zachowując spokój, ustalił kurs wzdłuż osi jeziora i podjął decyzję o wodowaniu.

Cessna dotknęła tafli wody z niewielką prędkością i nie skapotowała. Ciśnienie wody nie pozwoliło jednak otworzyć drzwi kabiny. Gdy samolot zaczął przechylać się dziobem w dół, pilot odpiął pasy i wybił nogami przednią szybę, wydostając się na skrzydło. Po czterech minutach maszyna zatonęła na głębokości 8,5 metra.
Pilot, który nie odniósł obrażeń, znajdował się w zimnej wodzie, mającej mniej niż 10°C. Jego życie uratował przypadkowy świadek - ratownik medyczny przejeżdżający drogą wzdłuż zachodniego brzegu jeziora. Mężczyzna zauważył wodującą maszynę, pobiegł w kierunku brzegu, odnalazł kajak i dopłynął do pilota, który przytrzymywał się burty. Chwilę później na miejsce dotarli ratownicy WOPR, którzy podjęli wyziębionego lotnika i przekazali go załodze karetki.

Następnego dnia przeprowadzono akcję wydobycia wraku z dna jeziora. W działaniach uczestniczyli strażacy, policja i grupy ratownictwa wodno-nurkowego. Samolot, zlokalizowany przy użyciu sonaru, uniesiono balonami wypornościowymi i ściągnięto do brzegu. Wnętrze kabiny zostało całkowicie zalane, jednak zbiorniki paliwa pozostały szczelne - nie doszło do zanieczyszczenia wody.
Z raportu wstępnego PKBWL wynika, że samolot posiadał ważne świadectwo zdatności do lotu oraz aktualne poświadczenie przeglądu ARC. Ostatni przegląd obsługowy wykonano w lipcu 2025 roku. Wstępne oględziny po wydobyciu nie wykazały uszkodzeń mechanicznych płatowca ani zespołu napędowego, poza tymi, które powstały w trakcie akcji ratowniczej. Komisja nadal bada przyczyny nagłego zatrzymania pracy silnika.

Raport wstępny jest dostępny na stronie PKBWL. Raport końcowy zostanie opublikowany po zakończeniu analiz technicznych.
ZOBACZ TAKŻE

Dziewczynka wyszła spomiędzy zaparkowanych samochodów. Kierowca nie miał szans zahamować

[FOTO] Poranna kraksa na DK-1. Hyundai zderzył się z ciężarówką

[FOTO] Zderzenie ciężarówki z osobówką na DK-1. Tył Skody przestał istnieć

Gorący tematGroźny wypadek w Czechowicach-Dziedzicach. Piesza zmarła w szpitalu

[FOTO] Zderzenie dwóch aut dostawczych na DK-1. Trzeba się liczyć z utrudnieniami

Gorący temat[FOTO] Wypadek z udziałem ciężarówki na DK-1. Kierowca kompletnie pijany
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.


