W "Interwencji" Polsatu o zaginięciu Karoliny Wróbel. "Na przełom trzeba zaczekać"
W czwartek 20 listopada w programie "Interwencja" telewizji Polsat został wyemitowany reportaż Rafała Zalewskiego dotyczący zaginięcia Karoliny Wróbel. Reporter rozmawia w nim między innymi z ojcem zaginionej, a także Patrykiem B., Dagmarą Pakułą, dziennikarką portalu Interia oraz Aleksandrem Dudą, rzecznikiem prasowym Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
W "Interwencji" Polsatu o zaginięciu Karoliny Wróbel. "Na przełom trzeba zaczekać" · fot. Polsat
Jest 3 stycznia tego roku. Wieczorem brat Karoliny urządza w mieszkaniu imprezę. Około godziny dwudziestej pierwszej Karolina oznajmia mu, że wychodzi do sklepu po bułki dla dzieci. Ma wrócić za kilka minut. Chwilę później znika bez śladu.
Od sprzedawczyni w sklepie słyszymy, że tego dnia pani Karolina na miejsce nie dotarła. Policyjny pies tropiący stracił trop w rejonie okolicznych garaży. Z tego miejsca niedaleko do drogi oraz stawu. - Córka albo wsiadła do jakiegoś auta, jeżeli była taka hipoteza, albo została do niego wciągnięta, no i uprowadzona - mówi w reportażu "Interwencji" Piotr Wróbel.
- Karolina w ostatnim czasie przed zaginięciem czuła się zagrożona. Zapytała siostrę, czy w razie potrzeby zajmie się jej dziećmi - wskazuje z kolei w rozmowie z reporterem Polsatu Dagmara Pakuła. Zaginiona miała opowiadać, że jeździ za nią jakiś samochód, że jest śledzona. - Jeżeli takie rzeczy się pojawiają, także w rozmowach z rodziną, to ten wątek należy brać pod uwagę - powiedział w reportażu Rafał Bargiel, były pełnomocnik rodziny zaginionej.
Tydzień po zaginięciu w sprawie następuje zwrot. Policjanci zatrzymują 29-letniego Patryka B. - współlokatora Karoliny. Mężczyzna przyznaje śledczym, że zamordował zaginioną kobietę. Twierdzi, że jej ciało ukrył w pobliskim stawie. - Jeżeli chodzi o treść wyjaśnień, to w tym momencie nie mogę udzielać bardziej szczegółowych informacji. Jeśli chodzi o możliwy motyw zbrodni, to także muszę się zasłonić dobrem postępowania - przekazał w rozmowie z Rafałem Zalewskim Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
- Jest takie prawnicze powiedzenie, że przyznanie się jest koroną dowodów. Ale przyznać się można w różnych okolicznościach, z różnych powodów - zauważa Rafał Bargiel, były pełnomocnik rodziny zaginionej. O spekulacje na temat ewentualnego wymuszenia przez śledczych przyznania się do winy reporter Polsatu Rafał Zalewski pyta w katowickiej Prokuraturze Okręgowej. - Podejrzany przyznał się na początku przed policją, później przed prokuratorem, następnie przed sądem - odpowiada Aleksander Duda w rozmowie z Rafałem Zalewskim.
Loading...
- Chłopak, który miał być rzekomo w stanie znacznego upojenia alkoholowego, byłby w stanie ukryć ciało w taki sposób, że do dzisiaj byśmy go nie znaleźli... Śmiem wątpić w taką hipotezę - komentuje w reportażu "Interwencji Łukasz Tusiński z Kanału Kryminalnego Extra.
Sam Patryk B. później wycofał się ze swoich słów. Staw, w którym miało znajdować się ciało pani Karoliny, został kilkukrotnie przeszukany. W akcji brało udział kilkaset osób. Wykorzystano w niej najnowocześniejszy sprzęt, jakim dysponuje polska policja. Mimo to nie udało się niczego odnaleźć. W tej sytuacji kilka tygodni temu Patryk B. został zatem wypuszczony na wolność. Mężczyzna odmówił nam wypowiedzi. - Moim zdaniem to świadczy o braku dowodów, o bezsilności wymiaru sprawiedliwości, śledczych w tym momencie - komentuje w Polsacie Dagmara Pakuła, dziennikarka Interii.
Przypomnijmy, jak również informowaliśmy na portalu czecho.pl, w październiku staw, wskazany przez Patryka B. jako miejsce ukrycia zwłok czechowiczanki, ponownie został przeszukany - tym razem wypompowano z niego całą wodę. Poszukiwania po raz kolejny nie przyniosły jednak żadnego skutku.- Policjanci, ratownicy, strażacy musieli dosłownie brodzić w tym, co jest na dnie stawu. A to jest gęsto zalegający muł, którego głębokość sięga od pół metra do metra - opowiada w materiale "Interwencji" Sławomir Kocur, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej.
- Nie ma żadnych poszlak, dowodów, nie ma niczego, co by nas na tym etapie mogło przybliżyć do rozwiązania tej sprawy. To mógł być ktoś obcy, to mógł być ktoś znajomy. To mógł być Patryk, który został głównym podejrzanym, ale niekoniecznie - podsumowuje w rozmowie z Rafałem Zalewskim Dagmara Pakuła.
Cały reportaż programu "Interwencja" telewizji Polsat, wyemitowany w czwartek 20 listopada, można obejrzeć TUTAJ.
Zaginiona 24-letnia Karolina Wróbel 3 stycznia 2025 roku wyszła z domu Czechowicach-Dziedzicach i do chwili obecnej nie powróciła oraz nie nawiązała kontaktu z rodziną.
Rysopis zaginionej - wzrost około 167 cm, szczupła budowa ciała, włosy długie do ramion koloru ciemny blond, nos normalny, uszy przyległe, oczy koloru brązowego, tatuaż na prawej ręce w okolicy nadgarstka od zewnętrznej strony w postaci dwóch szlaczków przypominających odwrócone V, na podbrzuszu blizna po cesarskim cięciu.
W dniu zaginięcia ubrana była w czarną kurtkę z kapturem obszytym futrem koloru jasnobrązowego, szalik koloru jasnoróżowego, legginsy koloru czarnego z wzorami koloru różowego na wysokości obu ud, buty zimowe koloru czarnego.
Osoby, które znają miejsce pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Komisariatem Policji w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Mickiewicza 1 tel. 47 857 08 10 lub kontakt z Komendą Miejską Policji w Bielsku-Białej tel. 47 857 12 55.