Wiadomości

  • 29 grudnia 2025
  • 31 grudnia 2025
  • wyświetleń: 7480

O historii bliźniaków z Bronowa opowiedziało Dzień Dobry TVN. "Ból nie do opisania"

27 grudnia w programie "Dzień Dobry TVN" został wyemitowany reportaż o Wiktorze i Ignacym, bliźniakach z Bronowa. Chłopcy urodzili się z niezwykle poważną wadą rozwojową - kraniosynostozą. Ich szwy czaszkowe były zrośnięte, co groziło późniejszymi komplikacjami zdrowotnymi oraz mogło wpływać negatywnie na dalszy rozwój chłopców.

O historii bliźniaków z Bronowa opowiedziało Dzień Dobry TVN. "Ból nie do opisania"
O historii bliźniaków z Bronowa opowiedziało Dzień Dobry TVN. "Ból nie do opisania" · fot. Dzień Dobry TVN


Dla mamy chłopców usłyszenie diagnozy było dla ogromnym szokiem. - Zostało to zdiagnozowane przez lekarza, który wykonywał USG główek. Dowiedzieliśmy się, że jest zarośnięty szew strzałkowy, czyli ten szew, który później okala już ciemiączko. Dla nas to był wielki ból, wielka niewiadoma, pytanie "dlaczego oni?" - wspomina Katarzyna Staniczek w reportażu "Dzień Dobry TVN".

Na czym polega wada, którą wykryto u jej synów? - Kraniosynostozy są niezwykle rzadką wadą wrodzoną. Zdarzają się u jednego na 2,5 tys. noworodków. Polega na wcześniejszym zrośnięciu jednego lub kilku szwów czaszkowych. Prowadzi to do postępującej deformacji czaszki. Ma także negatywny wpływ na rozwój dziecka, przede wszystkim na rozwój mowy i innych funkcji poznawczych - tłumaczył w rozmowie z reporterką TVN dr n. med. Ryszard Sordyl, zastępca kierownika Oddziału Neurochirurgii Dziecięcej GCZD w Katowicach.

Choć rodzice bliźniaków obawiali się operacji, wiedzieli, że była niezbędna. - Oddając jedno dziecko na blok operacyjny, to już jest wielki ból, ale oddając dwójkę dzieci, to jest ból nie do opisania - opowiadała w materiale programie Katarzyna Staniczek.



Katowiccy lekarze zoperowali chłopców metodą endoskopową, wykonując niewielkie nacięcia przez skórę głowy. - Operacje były wykonane tego samego dnia, ale nie jednocześnie, tylko jedna po drugiej - wyjaśnia dr n. med. Ryszard Sordyl w TVN.

Gdy bliźniacy trafili na blok operacyjny, martwili się o nich nie tylko rodzice. - Tęskniłam za Ignacym i Wiktorkiem, brakowało mi ich, bo chciałam się z nimi poprzytulać, tak jak zawsze - mówiła siostra chłopców, Michalina Staniczek, w reportażu TVN. Na szczęście, zabiegi przebiegły prawidłowo. - Jak zobaczyliśmy nagle Wiktorka, a potem Ignacego, to była wielka radość, że mamy już chłopców przy sobie - przyznała mama bliźniąt w rozmowie z dziennikarką TVN. Dziś obaj chłopcy wracają do zdrowia, przechodząc specjalną terapię.

- Jest to terapia kaskiem formującym czaszkę. Trwa 23 godziny na dobę przez około 6 miesięcy - podkreślił w rozmowie z "Dzień Dobry TVN" dr n. med. Ryszard Sordyl. Jak się jednak okazuje, tego rodzaju leczenie jest bardzo kosztowne. - Operacja była refundowana, ale koszt kasków musieliśmy ponieść sami. On nas, można powiedzieć, przeraził, bo jest nas sześć osób, czwórka dzieci, więc musieliśmy wspomóc się ludźmi dobrej woli. Cały koszt kasków to jest ok. 36 tys. zł - zaznaczyła Katarzyna Staniczek w rozmowie z reporterką TVN.

Cały reportaż można obejrzeć na stronie internetowej programu "Dzień Dobry TVN". Chłopców cały czas można wspomóc poprzez serwis siepomaga.pl. Ponadto w niedzielę 4 stycznia w Miejskim Domu Kultury w Czechowicach-Dziedzicach odbędzie się koncert charytatywny Stowarzyszenia "Nowa Inicjatywa", z którego dochód zostanie przeznaczony na rzecz Wiktora i Ignasia - więcej o tym wydarzeniu portal czecho.pl pisze TUTAJ.

mp / czecho.pl

źródło: Dzień Dobry TVN

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.