
Wiadomości
- 2 stycznia 2026
- 6 stycznia 2026
- wyświetleń: 6985
"Cały czas żyjemy nadzieją". Mija rok od zaginięcia Karoliny Wróbel
Minął rok od zaginięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic. Od 3 stycznia 2025 roku nie nawiązała kontaktu z bliskimi, a sprawa - mimo kolejnych działań poszukiwawczych i czynności procesowych - wciąż pozostaje niewyjaśniona. Rodzina mówi wprost o życiu "w półmroku", zespół detektywów i dziennikarzy śledczych o konieczności pracy na faktach, a Patryk B. (podejrzany w śledztwie) po wyjściu z aresztu zapewnia: "Nie zabiłem Karoliny". Materiał przygotowany przez "Dziennik Śledczy".
Każdy dzień bez Karoliny to kolejny dzień w półmroku
Dla rodziny to nie jest rocznica do "podsumowania". To kolejny dzień bez odpowiedzi, bez pewności i bez spokoju. Siostra zaginionej, Daria Skoczylas, podkreśla, że z czasem nic nie staje się łatwiejsze- przeciwnie, napięcie i brak domknięcia sprawy narastają.
- Minął rok, a ja wciąż łapię się na tym, że patrzę na telefon i czekam na wiadomość: ‘Daria, wracam’. Każdy dzień bez Karoliny to dla nas kolejny dzień w półmroku - bez odpowiedzi, bez spokoju, bez zakończenia - mówi Daria Skoczylas, siostra Karoliny.
Siostra Karoliny uderza też w ton, który w sprawach głośnych w mediach powraca szczególnie często: prosi o koniec plotek i o przerwanie milczenia przez osoby, które mogą coś wiedzieć.
- Jeśli ktoś wie cokolwiek- niech przestanie milczeć. To nie jest "ciekawa historia", to jest życie mojej siostry i jej dzieci, które od roku żyją w pustce. Najgorsze są plotki i mądrzenie się z boku. My nie żyjemy teoriami- my żyjemy bólem i nadzieją. I prosimy o jedno: o prawdę. Przypominam mój adres mailowy na który można wysyłać wszystkie informacje- zapewniamy anonimowość: karolinazaginiona@gmail.com - apeluje Daria Skoczylas, siostra Karoliny.
Ojciec: "cały czas żyjemy nadzieją"
Ojciec Karoliny, Piotr Wróbel, mówi o ciszy, która nie jest "brakiem informacji", tylko ciężarem, z którym rodzina budzi się każdego dnia. Przypomina też o czymś, co po roku może nabrać nowego znaczenia: detal, nagranie, wspomnienie świadka.
- Jako ojciec nie potrafię pogodzić się z ciszą. Rok temu świat nam się zatrzymał. I ja dalej wierzę, że Karolina żyje- bo dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja. Proszę każdego, kto był wtedy w okolicy, kto widział cokolwiek nietypowego- zgłoście to. Nawet drobiazg po roku może stać się przełomem.
Najbardziej boli mnie to, że dzieci Karoliny rosną w pytaniu: "gdzie jest mama?". Tego nie da się wytłumaczyć, z tym trzeba żyć- a to jest najcięższe - mówi ze łzami w oczach Piotr Wróbel.
W pierwszych dniach po zaginięciu ojciec mówił publicznie, że wierzy w odnalezienie córki żywej- dziś, po roku, to zdanie wciąż wraca w jego wypowiedziach jako fundament nadziei.
Poszukiwania w rejonie stawu Blaskowiec i kolejne działania służb
W 2025 roku służby wracały do poszukiwań w rejonie stawu Blaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach, m.in. w okresie, gdy możliwe było spuszczenie wody i dokładne przeszukanie zbiornika. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach informowała o zakończeniu pięciodniowych działań na stawie jako kolejnym etapie szeroko zakrojonych poszukiwań.
Zespół detektywów i dziennikarzy śledczych: "zimna głowa i gorące serce"
Koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych, Dawid Burzacki, podkreśla, że po roku równie ważna jak determinacja jest ostrożność: oddzielanie informacji od domysłów i weryfikacja każdego sygnału.
- Po roku ta sprawa nadal wymaga zimnej głowy i gorącego serca- bo tu stawką jest prawda i człowiek. Analizujemy każdy wątek i prosimy: jeśli ktoś ma informację, niech ją przekaże, nawet anonimowo- od tego zależą kolejne decyzje procesowe - mówi Burzacki.
Burzacki zwraca też uwagę na to, że sprawa nie "zniknęła z radarów"- zarówno w dokumentach, jak i w terenie.
- W terenie cały czas widać aktywność służb, często dosłownie mijamy się na działaniach. To pokazuje, że temat nie został odłożony na półkę. Dla opinii publicznej może wyglądać to tak, że w sprawie nic się nie dzieje, ale zapewniam, że dzieje się bardzo dużo. Praca operacyjna i wykrywcza Policji często odbywa się w ciszy i tzw. tle. Nasze ustalenia na bieżąco przekazujemy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i wiemy, że każdy trop jest sprawdzany - mówi Dawid Burzacki, koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych.
Zespół Burzackiego, już w marcu 2025 roku wskazywał, że badany jest wątek uprowadzenia za granicę. Czy po sprawdzeniu i wykluczeniu okolicznych stawów, śledczy wracają do wątku uprowadzenia?
- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie i myślę, że Policja ze względu na tajemnice śledztwa również nie odpowie. Natomiast w tej sprawie jak w każdej innej brane pod uwagę są wszystkie wątki - odpowiada wymijająco Burzacki.
I dodaje zdanie, które w sprawach zaginięć powtarza wielu doświadczonych praktyków: przełom często zaczyna się od czegoś, co ktoś przez długi czas odkładał "na później".
- Przełom często zaczyna się od jednej rozmowy i jednego szczegółu, który komuś "nie pasował", ale przez rok nikt o nim nie powiedział bo uznawał to za nieistotną informację. Ten moment może być teraz - dodaje Dawid Burzacki.
"Sprawa wciąż jest żywa. Trzymamy się faktów"
W zespole detektywów i dziennikarzy śledczych pracujących przy sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel stawiamy na kobiecą intuicję, ale trzymamy się faktów. Przy sprawie pracuje wiele osób z dużym doświadczeniem w podobnych sprawach.
Detektyw Ewelina Tomaszek wskazuje, że część informacji nie może być ujawniana- ze względu na dobro rodziny i trwające czynności. Jednocześnie podkreśla, że każdy sygnał jest sprawdzany: - Ze względu na dobro rodziny i czynności prowadzone w sprawie nie możemy ujawniać szczegółów. Mogę powiedzieć jedno: po roku ta sprawa wciąż jest ‘żywa’ i każdy sygnał jest weryfikowany.
Tomaszek odnosi się też do presji społecznej i medialnej: - W tej sprawie łatwo o emocje i domysły, ale my trzymamy się faktów. Każdą informację trzeba sprawdzić, odsiać plotki i iść krok po kroku - aż do odpowiedzi.
I formułuje mocny apel do osób, które coś wiedzą: - Jeśli ktoś coś ukrywa, to niech pamięta, że milczenie też ma konsekwencje. Najważniejsze jest to, by rodzina usłyszała prawdę - mówi detektyw Ewelina Tomaszek.
Anna Trojanowska - detektyw, która między innymi od kilku lat pracuje przy sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek, również jest częścią zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych kierowanego przez Dawida Burzackiego.
- W sprawie Iwony Wieczorek od lat widzę, jak ważne są: powrót do materiału po czasie, praca na osi czasu, weryfikacja źródeł i wyłapywanie niespójności w relacjach. Jestem częścią zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych pracujących przy sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel i te właśnie narzędzia przenosimy do sprawy zaginionej z Czechowic-Dziedzic. Naszym celem jest uporządkowanie faktów i sprawdzenie każdego sygnału, który może mieć znaczenie - nawet jeśli dziś wydaje się drobny - stwierdza Trojanowska.
W sprawę zaangażowany jest również adwokat Jarosław Kowalewski. To znany warszawski prawnik, który reprezentuje między innymi matkę Iwony Wieczorek.
- Z zespołem detektywów i dziennikarzy śledczych współpracuję od kilkunastu lat. Każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Na pewno doświadczenie ze sprawy Iwony Wieczorek pomaga, ale równolegle dbam o to, aby procesowo wszystko przebiegało tak, jak należy- wnioski były precyzyjne, materiał uporządkowany, a działania zespołu zgodne z procedurą. W sprawie Karoliny Wróbel kluczowe jest połączenie determinacji z rzetelnością i ochroną interesów rodziny na każdym etapie - mówi adwokat Jarosław Kowalewski.
Patryk B. po wyjściu z aresztu: "Nie zabiłem Karoliny"
6 października 2025 r. prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Patryka B. i zastosowała wobec niego środki wolnościowe, w tym dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Sam Patryk B. - po opuszczeniu aresztu w rozmowie z Dziennikiem Śledczym - przekazuje następujące stanowisko: - Nie zabiłem Karoliny. Zresztą ja sam nie wierzę w to, że ona nie żyje. Będąc na moim miejscu, każdy by się przyznał. Nie chcę i nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale kiedyś prawda ujrzy światło dziennie.
Postępowanie trwa, a o odpowiedzialności karnej przesądza wyłącznie prawomocny wyrok sądu. Apel po roku: jeden szczegół może zmienić wszystko. Rodzina i osoby wspierające poszukiwania wracają do jednego komunikatu: jeśli ktokolwiek ma informację, nawet pozornie drobną, powinien przekazać ją policji lub prokuraturze. Po roku "drobiazg" potrafi stać się elementem układanki, który uruchamia kolejne decyzje śledczych.
ZOBACZ TAKŻE

[WIDEO, FOTO] Pięć dni działań bez przełomu. Ponad 150 osób przeszukiwało staw Błaskowiec

Gorący tematPodejrzany o zabójstwo Karoliny Wróbel wychodzi na wolność. Są nowe informacje

W "Interwencji" Polsatu o zaginięciu Karoliny Wróbel. "Na przełom trzeba zaczekać"

Gorący temat[FOTO] Duża akcja służb w rejonie rzeki Wisły. Były to poszukiwania Karoliny Wróbel

Gorący tematZakończyły się poszukiwania 33-latki z Międzyrzecza Górnego. Kobieta nie żyje







