
Wiadomości
- 22 stycznia 2026
- wyświetleń: 939
Podróba zamiast hitu z sieci. Lawina skarg do rzecznika konsumentów
Skargi na zakupy internetowe trafiają do rzecznika konsumentów niemal co tydzień. Klienci najczęściej narzekają na fatalną jakość odzieży, która nie ma wiele wspólnego ze zdjęciami w sklepie. Dodatkowy problem stanowią zagraniczne firmy podszywające się pod polskie marki lub sugerujące, że działają w kraju.

- Nie ma tygodnia, żebyśmy nie mieli skargi na zakupy w Internecie. Mieszkańcy narzekają na jakość otrzymanej odzieży, która nie przypomina tej ze zdjęcia na stronie sklepu - mówi Ariadna Wałęga z biura Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Bielsku-Białej. Co ciekawe, zagraniczne podmioty udają często polskie marki lub używają nazw wskazujących, iż są krajowymi sprzedawcami.
Kolejnym zaskoczeniem dla kupującego bywa fakt, że zamówiona odzież pochodzi z Azji, najczęściej z Chin. Skąd to zdziwienie? Nazwa sklepu internetowego często sugeruje, że mamy do czynienia z polskim przedsiębiorcą, na przykład Dom Mody Anna, Atelier Wrocław czy Gadżety Paweł. Kupujących przyciągają także komunikaty o likwidacji kolekcji lub całego sklepu, 90-procentowych przecenach czy poruszające historie o upadku rodzinnej firmy, jak zauważa rzeczniczka konsumentów. Celem takich przekazów jest wywołanie poczucia pilności i skłonienie do szybkiej decyzji zakupowej.
Co zrobić, aby ustrzec się przed niechcianymi zakupami?
- W pierwszej kolejności sugeruję "zjechać" na dół strony internetowej i poszukać regulaminu. Jeśli istnieje, warto sprawdzić, co się w nim znajduje. Powinniśmy dowiedzieć się z regulaminu, od kogo kupujemy towar. Jeśli jest tam mowa o pośredniku, zweryfikujmy, gdzie ma on siedzibę oraz kto tak naprawdę jest sprzedawcą - wyjaśnia rzeczniczka Ariadna Wałęga.
Opisywane zjawisko to dropshipping. Jest to legalna działalność polegająca na pośrednictwie: producent ma siedzibę najczęściej w Azji, a pośrednik - w Polsce lub w kraju Unii Europejskiej. W efekcie konsument ma do czynienia z dwoma przedsiębiorcami. Dobrze, by był tego świadomy.
Takie zakupy mogą wiązać się z długim czasem oczekiwania na przesyłkę, a w przypadku chęci zwrotu towaru - z koniecznością jego wysyłki do Chin. Co więcej, jeżeli regulamin jest nieprecyzyjny bądź zawiera błędy gramatyczne, może to wskazywać na nierzetelnego sprzedawcę.
Dla klienta sklepu internetowego optymalne jest, aby wszelka korespondencja dotycząca uprawnień konsumenckich była kierowana do podmiotu mającego siedzibę w Polsce lub na terenie Unii Europejskiej - daje to większe bezpieczeństwo.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał w tym temacie ulotkę, która ostrzega i uczy, jak uniknąć rozczarowania podczas zakupów w Internecie.
ZOBACZ TAKŻE

Drogowy paraliż w Bielsku-Białej. "Najwięcej emocji budzi porównanie z Czechowicami-Dziedzicami"

O krok od tragedii. 21-latek potrącony przez pociąg relacji Wisła - Czechowice-Dziedzice

DzisiajLutowe szkolenia dotyczące KSeF w czechowickim Urzędzie Skarbowym

Chciał ukraść artykuły spożywcze warte 850 zł. Zatrzymał go policjant po służbie

[FOTO] Pożar budynku gospodarczego. Interweniowało 6 zastępów straży pożarnej

Gorący tematPoważne oskarżenia wobec "Solidarności" w PG Silesia. Związkowcy odpierają zarzuty
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
