Wiadomości

  • 4 lutego 2026
  • wczoraj, 10:00
  • wyświetleń: 8965

[FOTO] W Ligocie odbył się pogrzeb ks. Jana Miłkowskiego, wieloletniego proboszcza parafii Opatrzności Bożej

Parafia Opatrzności Bożej w Ligocie 7 lutego pożegnała ks. Jana Miłkowskiego, swojego wieloletniego duszpasterza. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Piotr Greger. Razem z nim przy ołtarzu stanęło ponad 30 kapłanów. Świątynię wypełnili parafianie i goście. Obecna była rodzina zmarłego oraz siostry sercanki z Domu Opieki w Kamesznicy, gdzie ostatnie lata życia przebywał śp. ks. Miłkowski.

Pogrzeb ks. Jana Miłkowskiego w kościele pw. Opatrzności Bożej w Ligocie - 7.02.2026 · fot. Ks. Piotr Bączek / diecezja.bielsko.pl
Pogrzeb ks. Jana Miłkowskiego w kościele pw. Opatrzności Bożej w Ligocie - 7.02.2026


- Chcemy dziś złożyć dziękczynienie za dar życia i posługi kapłańskiej ks. Jana Miłkowskiego. Dziękujemy za jego życie naturalne, będące owocem miłości jego rodziców, dziękujemy także za życie nadprzyrodzone, które rozpoczęło się przy chrzcielnicy, za to, że mógł dojrzewać i wzrastać we wspólnocie Chrystusowego Kościoła. I chcemy podziękować za ten szczególny dar powołania do kapłaństwa, w którym przeżył niespełna 67 lat - najpierw jako kapłan diecezji katowickiej, a od roku 1992 nowej diecezji bielsko-żywieckiej. Stajemy przy ołtarzu Chrystusa, bo to jest najlepsze miejsce dziękczynienia, jakie mamy - powiedział na wstępie bp Piotr Greger.

Kazanie wygłosił ks. Andrzej Filapek. Pochodzący z Ligoty kapłan dzielił się swoimi wspomnieniami o zmarłym, którego poznał mając 10 lat. - Znaliśmy go jako człowieka prawego, pobożnego, życzliwego ludziom, zawsze uśmiechniętego, oddanego sprawie Kościoła, zarówno w wymiarze duchowym, jak i materialnym - mówił ks. Filapek.

Proboszcz z Brennej Leśnicy podkreślił liczne zasługi zmarłego dla miejscowej społeczności. - To on rozpoczął tradycję pielgrzymek rowerowych do Skoczowa na Kaplicówkę, ku czci wtedy jeszcze błogosławionego Jana Sarkandra. Organizował inne pielgrzymki, wyjazdy na pielgrzymki mężczyzn i kobiet do Piekar Śląskich. To on zakończył budowę salek, rozpoczął budowę kościoła na Miliardowicach. Dbał przy tym o kościół parafialny, doprowadzając do jego uroczystego poświęcenia w dwustulecie istnienia - wyliczał kaznodzieja.

- Stając dzisiaj przy trumnie zmarłego kapłana, dziękujemy Ci, dobry Boże, za jego życie i za jego posługę dla nas. On prowadził nas do Boga. Nie sposób zliczyć, ile odprawił Mszy Świętych, ilu z nas udzielił rozgrzeszenia, ilu chorych zaopatrzył sakramentami świętymi, ile ochrzcił dzieci, ilu związał sakramentalnym węzłem małżeńskim. Dziękujemy za jego posługę i dobre kapłańskie serce - spuentował ks. Filapek.

Na zakończenie głos zabrał obecny duszpasterz ligockiej parafii ks. Juliusz Kropacz. Nawiązując do trwających igrzysk olimpijskich oraz biblijnych słów o zachowaniu wiary, stwierdził, że zmarły kapłan zakończył już swój bieg i osiągnął metę. - Wrócił tu do swoich, do Ligoty, by w cieniu ukochanej świątyni oczekiwać na zmartwychwstanie ciał. Wrócił do swoich owiec pasterz, który - używając nomenklatury papieża Franciszka - pachniał tymi owcami - stwierdził ks. Kropacz.

Po Mszy św. ciało zmarłego duszpasterza pochowano tuż obok świątyni.

Ksiądz Jan Miłkowski
Ksiądz Jan Miłkowski · fot. Parafia pw. Opatrzności Bożej w Ligocie


Ks. Jan Miłkowski urodził się 1 lipca 1936 roku w Zagórzu koło Sanoka. Pochodził z Podkarpacia, jednak wraz z rodziną przeniósł się do Makowa Podhalańskiego. Święcenia kapłańskie przyjął 21 czerwca 1959 roku w Katowicach.

Do parafii Opatrzności Bożej w Ligocie został skierowany w 1975 roku. Przez 32 lata, aż do 2007 roku, pełnił tam posługę proboszcza, zapisując się trwale w historii parafii i w pamięci wiernych.

- Parafianie zapamiętali go jako człowieka niezwykle uczciwego, bezkonfliktowego, a zarazem konsekwentnie dążącego do celu. Dzięki jego determinacji i odpowiedzialności duszpasterskiej doszło do konsekracji świątyni parafialnej, a także do budowy kaplicy cmentarnej. Z wielką troską dbał zarówno o kościół, jak i o materialne zaplecze parafii - podaje diecezjabielsko-żywiecka.

Po przejściu na emeryturę pozostał bliski parafii, a ostatnie lata życia spędził w Kamesznicy. Pozostawił po sobie pamięć kapłana wiernego Kościołowi, oddanego ludziom i cichego w służbie, który nie szukał rozgłosu, lecz trwałych owoców swojej pracy.

Kapłan przyczynił się również do stworzenia parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Ligocie Miliardowicach.

Zmarł 3 lutego.

mp / czecho.pl

źródło: www.diecezja.bielsko.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.