Wiadomości

  • 10 czerwca 2026
  • wyświetleń: 2460

[FOTO] Flaga "Solidarności" trafiła do śmieci. Przewodniczący Babij o sytuacji związku w kopalni

Na łamach "Tygodnika Solidarność" została opublikowana rozmowa z Grzegorzem Babijem, przewodniczącym związku zawodowego "Solidarność" przy kopalni Silesia. Związkowiec odniósł się do obecnej sytuacji związku w czechowickim zakładzie, w tym do niedawnej sytuacji, kiedy flaga "Solidarności" wylądowała w kontenerze na śmieci.

Flaga "Solidarności" trafiła do śmieci. Przewodniczący Babij o sytuacji związku w kopalni · fot. Facebook / NSZZ "Solidarność" przy PG Silesia
Flaga "Solidarności" trafiła do śmieci. Przewodniczący Babij o sytuacji związku w kopalni
  • Flaga "Solidarności" trafiła do śmieci. Przewodniczący Babij o sytuacji związku w kopalni
  • Flaga "Solidarności" trafiła do śmieci. Przewodniczący Babij o sytuacji związku w kopalni


- Otrzymaliśmy sygnały, że na przełomie kwietnia i maja pracodawca włamał się do biura i przewiózł w nieznane miejsce część naszej dokumentacji. Z relacji świadków wiemy, że dokumenty przewożono odkrytym samochodem, w skrzyniach, z których wypadały kartki. W środku naszego lokalu związkowego znajdowały się również komputery i sprzęt elektroniczny. Mamy pełne prawo podejrzewać, że urządzenia mogły zostać sprawdzone lub nawet zhakowane. Dostaliśmy też zdjęcia wykonane przez pracowników przy kopalnianym śmietniku. Widać na nich flagi Solidarności wyrzucone do kontenera. To dla mnie niewyobrażalny skandal - powiedział w rozmowie z redaktor Barbarą Michałowską z "Tygodnika Solidarność" przewodniczący Grzegorz Babij.

- Staramy się doprowadzić do tego, żeby sądy i instytucje państwowe przyspieszyły działania w sprawie naszej organizacji związkowej. Bumech do dziś jej nie uznaje. Państwowa Inspekcja Pracy intensywnie pracuje nad tym tematem. Złożyliśmy również do prokuratury zawiadomienie dotyczące utrudniania działalności związkowej. To jednak proces, którego sami nie jesteśmy w stanie przyspieszyć - dodał przewodniczący Babij w rozmowie z TS.

Jak przekazał w rozmowie z tysol.pl Grzegorz Babij, w ostatnich miesiącach zwolniona z pracy została część Komisji Związkowej "Solidarności", a część została przeniesiona - i, jak powiedział, "typowano osoby najbardziej widoczne podczas protestu".

- Musieliśmy przeprowadzić wybory uzupełniające do Komisji Zakładowej i Komisji Rewizyjnej, bo część osób została zwolniona, a część sama odeszła, szukając pracy gdzieś indziej. Dziś nastroje wśród pracowników są bardzo złe. Wielu ludzi deklaruje, że gdyby mogli odejść z kopalni, zostawiliby Sutkowskiego samego. Problem w tym, że pracownikom obiecywano wyrównanie zaległych świadczeń po przejęciu kopalni przez Bumech, ale te obietnice nie zostały spełnione - stwierdził w rozmowie z Barbarą Michałowską Grzegorz Babij.

Pracownicy dostają kolejne wiadomości z zapewnieniami i przeprosinami, ale pieniędzy nadal nie ma. Trudno funkcjonować w sytuacji, kiedy ktoś ciągle obiecuje wypłatę zaległości i jednocześnie oczekuje pełnego zaangażowania.

Na pytanie redaktor Michałowskiej, ilu pracowników po grudniowym proteście i w procesie przejęcia dzierżawy przez Bumech straciło pracę, związkowiec przekazał, że "około 120-130 osób".

- Oficjalnych danych oczywiście nie mamy. Wcześniej kopalnia zatrudniała około 700 pracowników, dziś zostało ich mniej więcej 500. Jednocześnie udało nam się pomóc wielu osobom. Solidarność stanęła na wysokości zadania i znaleźliśmy pracę dla praktycznie wszystkich pracowników zaangażowanych w protest, którzy zostali zwolnieni - powiedział w rozmowie z TS Grzegorz Babij.

W rozmowie został również poruszony temat akcji "Murem za Babijem", którą prowadzą związkowcy "Solidarności" z całej Polski. - To wsparcie naprawdę widać, słychać i czuć każdego dnia. I właśnie na tym polega Solidarność. Chciałbym bardzo podziękować Markowi Boguszowi, Andrzejowi Kołodziejskiemu, Łukaszowi Lewandowskiemu i wszystkim osobom z Regionu Podbeskidzie, które mnie wspierają. Praktycznie nie ma dnia bez telefonu z pytaniem, czy czegoś nie potrzeba, czy wszystko jest w porządku. Za to ogromnie dziękuję - powiedział Grzegorz Babij w rozmowie tysol.pl.

Przypomnijmy, przewodniczący NSZZ "Solidarność" przy kopalni Silesia Grzegorz Babij został zwolniony z czechowickiego zakładu - po 38 latach pracy - w kwietniu. Portal czecho.pl pisał na ten temat TUTAJ.

Loading...

mp / czecho.pl

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Kopalnia Silesia" podaj

Kopalnia Silesia

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Kopalnia Silesia" podaj

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.