
Wiadomości
- 3 listopada 2008
- wyświetleń: 2158
Lek, który może zabijać
Niezwykle popularny lek na otyłość - Acomplia (chemiczna nazwa - rimonabant) - został wycofany z aptek w krajach UE.
Okazało się, że po kuracji nim pacjenci popadają w depresję, a nawet odbierają sobie życie. Choć lek ten nie był Polsce zarejestrowany, pacjenci często go stosują. Acomplię można kupić przez internet lub na targowiskach. Do naszego kraju lek trafiał też za pośrednictwem pracujących w Wielkiej Brytanii Polaków. Kuracja kosztowała zaledwie dwa funty dziennie. Za 30 tabletek specyfiku Polacy płacili ok. 200 zł.
- Acomplię przywiozła mi z Londynu siostra - opowiada Magda z Pruszcza Gdańskiego, przed trzema dniami wypisana ze szpitala w Gdańsku. - Początkowo byłam zachwycona, bez żadnych wyrzeczeń schudłam w ciągu dwóch tygodni pięć kilogramów. Ale potem zaczęło się ze mną dziać coś złego. Nie mogłam opanować podenerwowania, płakałam z byle powodu.
Acomplia pojawiła się na rynku dwa lata temu i od razu została okrzyknięta cudowną pigułką na otyłość. Pomyślnie przeszła wszystkie fazy badań klinicznych i została zarejestrowana w USA oraz w krajach UE. Jednak od jakiegoś czasu do Światowego Centrum Monitorowania Niepożądanych Działań Leków, które ma siedzibę w Uppsali, zaczęły napływać niepokojące sygnały od lekarzy z różnych krajów.
Ich zdaniem lek pogłębiał stany depresyjne i wpływał negatywnie na osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne. Powodował depresję, a nawet skłaniał ich do samobójstwa. Jako pierwsza wycofała go z aptek Wielka Brytania. Potem inne kraje.
Więcej czytaj w Dzienniku Zachodnim.
- Acomplię przywiozła mi z Londynu siostra - opowiada Magda z Pruszcza Gdańskiego, przed trzema dniami wypisana ze szpitala w Gdańsku. - Początkowo byłam zachwycona, bez żadnych wyrzeczeń schudłam w ciągu dwóch tygodni pięć kilogramów. Ale potem zaczęło się ze mną dziać coś złego. Nie mogłam opanować podenerwowania, płakałam z byle powodu.
Acomplia pojawiła się na rynku dwa lata temu i od razu została okrzyknięta cudowną pigułką na otyłość. Pomyślnie przeszła wszystkie fazy badań klinicznych i została zarejestrowana w USA oraz w krajach UE. Jednak od jakiegoś czasu do Światowego Centrum Monitorowania Niepożądanych Działań Leków, które ma siedzibę w Uppsali, zaczęły napływać niepokojące sygnały od lekarzy z różnych krajów.
Ich zdaniem lek pogłębiał stany depresyjne i wpływał negatywnie na osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne. Powodował depresję, a nawet skłaniał ich do samobójstwa. Jako pierwsza wycofała go z aptek Wielka Brytania. Potem inne kraje.
Więcej czytaj w Dzienniku Zachodnim.
ZOBACZ TAKŻE

[FOTO] Za nami marcowa akcja krwiodawstwa na Placu Jana Pawła II

Na remizie OSP Lipowiec pojawił się defibrylator AED. Druhowie przeprowadzą szkolenie

[FOTO] Za nami lutowa akcja krwiodawstwa na Placu Jana Pawła II

Na budynku SP5 został zamontowany defibrylator AED. Jest dostępny dla wszystkich mieszkańców

"AED dla Zabrzega". Trwa zbiórka na ogólnodostępny defibrylator

Ważna wiadomość dla pacjentów przychodni OLK. Zmieniła się lokalizacja realizowania świadczeń
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
