czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 21 kwietnia 2009
  • wyświetleń: 1317

Diamentowe Gody Państwa Nowickich

W poniedziałek, 20 kwietnia jubileusz 60-lecia pożycia małżeńskiego tzw. "diamentowe gody" obchodzili Państwo Adolfina i Zdzisław Nowiccy, zamieszkali w Czechowicach-Dziedzicach przy ulicy Węglowej. Z wizytą i gratulacjami udał sie do jubilatów osobiście burmistrz Marian Błachut wraz z zastępcą kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Krystyną Żaczek.

- Uważam, że w dzisiejszych czasach trzeba taką postawę podziwiać, bo budzi olbrzymi szacunek i uznanie. Sześćdziesiąt wspólnie spędzonych lat to coś wspaniałego, wielu młodych ludzi powinno brać z Państwa przykład – mówił burmistrz, wręczając jubilatom okolicznościowy bukiet i tradycyjny jubileuszowy upominek, w postaci kosza obfitości. Bo choć życie nie zawsze bywa słodkie, to obdarowało ono sowicie dostojnych jubilatów obfitością czasu spędzonego razem oraz... słuszną ilością potomków.

- Wierzyć się człowiekowi nie chce, że to już tyle lat - wzdycha, z łezką w oku, Pani Adolfina.

W pokoju, w którym jubilaci serdecznie przyjęli burmistrza, na ścianie widnieje ich portret ślubny. Nie obyło się zatem i bez budzących uzasadniony sentyment wspomnień. - Ja wtedy miałam 18 lat, a mój świeżo poślubiony mąż 21 - wspomina jubilatka.

- O tak, byliśmy bardzo młodzi, ale też wtedy to była jeszcze zupełnie inna epoka. Szybciej się ludzie decydowali, nie było telefonów, Internetu. Nie to, co teraz. I - jak to w tamtych czasach - poznaliśmy się mieszkając w sąsiedztwie. A wszystko zaczęło się w harcerstwie. Jako druh i druhna jeździło się na różne wyjazdy, obozowiska... No i zaczęło się. Trzy lata my się tak druhnowali, potem pobraliśmy się i tak to było - wspomina Pan Zdzisław.

- I z tego wyszło troje dzieci, sześciu wnuków, dwie wnuczki i aż trzynastu prawnuków, a czternasty w drodze. A jeszcze niedawno martwiłam się, czy doczekam choćby jednego wnuka. Jak ten czas leci - dodaje dostojna jubilatka. Głową z niedowierzaniem kręci Pan Zdzisław, który jeszcze jakby to było wczoraj pamięta pierwsze spotkania z dzisiejszą małżonką, w harcówce.

- Tam to było - pamięta dobrze jubilat - gdzie dziś mieści się dom spokojnej starości, przy ulicy Hutniczej. Kto by to wtedy pomyślał, że to sześćdziesiąt lat już będzie...

Po trwającym blisko półtorej godziny, niezwykle ciepłym spotkaniu, pozostało więc życzyć Państwu przede wszystkim zdrowia, jeszcze więcej wnucząt i... kolejnego zasłużonego jubileuszu.

Źródło: Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach / www.czechowice-dziedzice.pl

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

REKLAMA - LINK ROTACYJNY

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.