Praca Czechowice-Dziedzice Praca Czechowice-Dziedzice

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 10 maja 2020
  • 13 maja 2020
  • wyświetleń: 3856

Spacer po Czechowicach Górnych, część trzecia

Zabieramy Was dzisiaj w trzecią część spaceru po Czechowicach Górnych, którą przygotował Piotr Kuboszek. Miłej lektury!

Spacer po Czechowicach Górnych, część trzecia · fot. Piotr Kuboszek


Dziś zabieram Państwa na kolejną wycieczkę po zachodniej części (za DK1) Osiedla Górne, zahaczając o Osiedle Podraj i nieznacznie o Ligotę. Tym razem będzie to wycieczka rowerowa, ok. 12 kilometrowa, jednakże można przejść, przebiec któryś z wariantów z dalszych podpowiedzi. Będzie to wycieczka o dużej zmienności wysokości terenu, więc proszę się przygotować, nie tylko na miłe zjazdy, ale i na spore podjazdy. Środkowa część trasy jest natomiast płaska.

Startujemy spod nowego Salonu BHP, na skrzyżowaniu ulic Starowiejskiej i Smoczej. Udajemy się równolegle do DK1 ulicą Mazańcowicką, gdzie po około 300 metrach skręcamy w prawo w ulicę Podrajską. Wśród rolniczych terenów zjeżdżamy stromo w dół w dolinkę, aby potem wspiąć się na górkę do granicy lasu. Zostawiamy asfalt za sobą i wjeżdżamy w czysty, głównie bukowy las. Leśnym traktem zjeżdżamy ostro w dół. Jest to idealne miejsce dla tych, którzy lubią jazdę krosową z adrenaliną przy szybkim zjeździe. Zresztą jakieś 2-3 lata temu, w rozmowach o promocji regionu Górne z Wydziałem Promocji UM miała w tym miejscu powstać profesjonalna ścieżka krosowa. Nic z tego niestety nie wyszło. My natomiast z ręką na hamulcu, spokojnie zjeżdżamy i docieramy do granicy Podraja. Nie trzeba mieć paszportów, wystarczy uśmiech i poszanowanie środowiska.

Dojeżdżając do ulicy Wodnej skręcamy w lewo i jedziemy asfaltem aż do mostu na Wapienicy. Dla piechurów i biegaczy, którzy chcą zrobić mniejsze kółeczko proponuję skręty w prawo w ul. Wodną, następnie Smoczą i Płaską, docierając do Salonu BHP.

Druga opcja średniego kółeczka to ominięcie po prawej stronie mostu na Wapienicy, poruszając się na wprost, lekko po łuku w ulicę Zajęczą, a dalej w lewo w Zaplecze. Tutaj jest chyba najostrzejszy podjazd na całych Górnych/Podraju. Zawsze, gdy tam wyjeżdżam (na przełożeniu 1 na 1) myślę, że wyzionę ducha. Ulicą Zaplecze docieramy do ul. Mazańcowickiej, skręcając w lewo docieramy do mety przy Salonie BHP.

My natomiast wracamy do naszego mostu na Wapienicy, przejeżdżamy nad rzeką i zaraz skręcamy w lewo. Jedziemy wzdłuż rzeki Wapienicy, trzymając się jej po lewej stronie, a po prawej podziwiamy stawy hodowlane, sitowia, piękne korony drzew i przyrodę ożywioną. Na skraju jednego ze stawów zauważyłem gniazdo łabędzi z pięknym osobnikiem. Dla chętnych dodatkowych wrażeń proponuję jazdę wokół stawów, jest wiele małych kółeczek, w urokliwe miejsca na tym terenie. Gdy z powrotem wrócimy na naszą ścieżkę wzdłuż Wapienicy, przejeżdżamy przez asfaltową ul. Zawodzie i jedziemy dalej aż do jazu. Przyznam się szczerze, że jak długo mieszkam na Górnych to takiego niskiego stanu wody nie pamiętam. Żeby woda nie przelewała się przez jaz, to jest już dramat. Pedałujemy dalej dojeżdżając do ul. Mazańcowickiej, skręcamy w lewo i opuszczamy Ligotę. Dla wędkarzy, albo tych co wędkowania chcieliby spróbować zapraszamy na łowisko "Na Zawodziu", mijane zaraz wjeżdżając ul. Mazańcowicką na Górne. Teraz nas czeka solidny podjazd aby dostać się do skrzyżowania z ul. Potoczną. Aby skrócić wycieczkę, można jechać na wprost cały czas ul. Mazańcowicką aby dojechać do miejsca rozpoczęcia przy Salonie BHP - tu uwaga, zjeżdżamy a potem czeka nas znów ostry podjazd.

A nam jeszcze nie dość. Skręcamy w prawo w ul. Potoczną aby dojechać do Górnego Lasu. Gdy znów kończy się asfalt jedziemy ok. 300-400 metrów leśną drogą o nieciekawej nawierzchni. Niby naturalne podłoże, niby utwardzone kamieniem, a na końcu wysypane płytkami ceramicznymi czy kaflami z pieca. Na szczęście, nie musimy przez nie przejeżdżać bo odbijamy w lewo w dróżkę ciesząc oczy widokiem wiosennej zieleni. Tutaj ostrzeżenie. Docierając do dna doliny (przewrócone drzewo po prawej stronie z wystającym korzeniem - patrz zdjęcie, a także gruba gałąź, przez którą musimy przejechać) proponuję zsiąść z roweru. Tuż dalej jest bardzo ostry zjazd, a za moment przewrócone drzewo, nad którym i tak trzeba przenieść rower. Jak się dobrze domyślacie, znajdujemy się przy znanym już z poprzednich wycieczek miejscu, gdzie trzeba przeskoczyć potok Krzywa. Gdybyśmy poszli odrobinę w lewo znaleźlibyśmy się na ul. Myśliwskiej. My zaś wypychamy rower pod górkę - jakieś 50 metrów i docieramy do ścieżki opisanej podczas pierwszej wycieczki. Poruszamy się w lewo, a dojeżdżając do głównego leśnego traktu znów skręcamy w lewo i dojeżdżamy do starej gajówki. Ulicą Do Gajówki, przecinając skrzyżowanie na wprost, jedziemy ul. Akacjową i docieramy do skrzyżowania z ul. Mazańcowicką. Jadąc nią dalej na wprost dotrzemy za ok. 2 kilometry do mety przy Salonie BHP. Ja natomiast Państwa zostawiam w tym momencie i odbijam w prawo udając się na niedzielny obiad.

Zachodnia część Osiedla Czechowice-Górne to wspaniały teren na rekreację, oferujący ciszę, mnóstwo zieleni, bezpieczne ścieżki do uprawiania sportu, ciekawe miejsce do zamieszkania. Na stronie czechowice-gorne.pl w zakładce wycieczki postaram się opisać jeszcze najlepsze "kółeczka" na różne dystanse. Ale to będę dodawał systematycznie w ramach wolnego czasu. Korzystajcie z pięknej pogody i wiosennej aury, pamiętając o nie zaśmiecaniu terenu i uśmiechu.

Piotr Kuboszek

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.