Praca Czechowice-Dziedzice Praca Czechowice-Dziedzice

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 20 lipca 2020
  • wyświetleń: 1211

Burmistrz: kryzys klimatyczny to realne zagrożenie dla naszego życia

Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych zabrało głos w sprawie kryzysu wodnego. W przyjętym stanowisku wskazuje osiem najważniejszych postulatów. Przy czym za kluczowe uznaje tworzenie i rozwijanie systemów retencjonowania wód na obszarach wiejskich i miejskich. W sprawie wypowiedział się między innymi Marian Błachut, burmistrz Czechowic-Dziedzic.

Iłownica, rzeka
fot. SK


W ostatnich latach borykamy się w wielu regionach Polski z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. To z jednej strony występowanie suszy meteorologicznej, rolniczej i hydrologicznej oraz wzrost średniej rocznej temperatury powietrza. Z drugiej strony to pojawiające się coraz częściej deszcze nawalne, podtopienia i powodzie.

- Kryzys klimatyczny w Polsce się pogłębia i odczuwamy go coraz częściej. To już nie tylko kwestia strat w rolnictwie, czy wzrostu cen żywności, ale realne zagrożenie dla naszego życia. O tym niestety przekonali się w ostatnim czasie mieszkańcy województwa podkarpackiego - mówi Marian Błachut, Burmistrz Czechowic-Dziedzic, członek Zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.

Kompleksowe działania, ale i proste rozwiązania

Samorządowcy z całej Polski apelują do strony rządowej o podjęcie pilnych kompleksowych i adekwatnych do skali wyzwań działań. Ich celem powinna być ochrona zasobów wodnych, ale i poprawa stanu ilościowego wód w Polsce. Jednocześnie samorządowe organizacje są zdania, że zrealizowanie wszystkich zadań, które wynikają z Planu Przeciwdziałania Skutkom Suszy na lata 2021-2027 (z perspektywą do 2030 r.), nie rozwiąże narastających w tej sferze przez lata problemów. Przypominają też, jaki powinien być priorytet w walce z kryzysem wodnym.

- Musimy przede wszystkim wdrażać rozwiązania, które zatrzymują wodę w naturalnych rezerwuarach. Jest to bardziej skuteczna i zdecydowanie mniej kosztowna metoda niż budowa nowej infrastruktury - wyjaśnia Marek Cebula, Prezes Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego, Burmistrz Krosna Odrzańskiego, który zainicjował przygotowanie stanowiska w tej sprawie w ramach Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych (OPOS).

Problemem jest niski wskaźnik retencji

W przyjętym stanowisku samorządowe organizacje zwracają również uwagę, że z Planu Przeciwdziałania Skutkom Suszy wynika, iż obecnie pojemność użytkowa istniejących zbiorników, łącznie z tymi będącymi w budowie o pojemności powyżej 1 mln m3, wynosi ok. 3,6 mld m3. Docelowo Plan przewiduje osiągnięcie retencji zbiornikowej na poziomie 8,4 mld m3 (tj. około 15%). Tymczasem, zgodnie z danymi Instytutu Melioracji i Użytków Zielonych same torfowiska, które stanowią niecałe 30% wszystkich obszarów podmokłych w Polsce, gromadzą obecnie ok. 35 mld m3 wody.

- Aktualnie w Polsce w zbiornikach retencjonuje się 6,5% wody. Dla porównania we wszystkich krajach sąsiadujących z Polską wskaźnik ten przekracza 10%, a w Hiszpanii wynosi ponad 45% - uzupełnia Marek Cebula.

Kolejnym problemem jest nieprecyzyjny podział kompetencji w zakresie zarządzania zasobami wodnymi. Tytułem przykładu w województwie lubuskim całość zarządzania tymi zasobami podlega trzem zlewniom i została powierzona biurom m.in. w Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim, Wrocławiu, Bydgoszczy, Szczecinie, Lwówku Śląskim (prowadzonym przez PGW Wody Polskie). To bardzo utrudnia, a właściwie ogranicza szybkie reagowanie na dynamicznie zmieniającą się sytuację związaną z zasobami wody.

"Moja woda" to dobry kierunek, ale czy wystarczający?

W stanowisku OPOS samorządowe organizacje pozytywnie oceniają program "Moja Woda", który dotyczy gromadzenia wody opadowej i tej pochodzącej z roztopów. Jednak równocześnie - ze względu na skalę zaniedbań w gospodarce wodnej w Polsce - ponownie zwracają uwagę, że może to być niewystarczające.

Dlatego też Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych sformułowało osiem najważniejszych postulatów w tym zakresie - dostępne tutaj. Samorządowcy - w ślad za opiniami wielu ekspertów - przypominają, że z kryzysem wodnym, m.in. w postaci deszczów nawalnych, będziemy się mierzyć przez wiele kolejnych lat.

- Zmiana rytmu opadów zmusza nas do zdecydowanej poprawy gospodarowania zasobami wody na poziomie lokalnym i regionalnym. Musimy postawić na tworzenie i rozwijanie systemów retencjonowania wód, zarówno na obszarach wiejskich, jak i w miastach - podsumowuje Jacek Gursz, Przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski, Burmistrz Chodzieży.

Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych (OPOS) powstało z myślą o stworzeniu platformy porozumienia, wymiany dobrych praktyk i doświadczeń, a jego rezultatem jest łączenie wspólnych sił oraz inicjatyw samorządowych. Jedenaście organizacji, które podpisały porozumienie gwarantuje realną możliwość działania na rzecz interesów samorządów w Polsce. Konfiguracja tak różnych stowarzyszeń to też pewność, że to przedsięwzięcie jednoczy różne - bo zbieżne zarówno z potrzebami małych, jak i większych gmin czy dużych miast - spojrzenia na kwestie związane z funkcjonowaniem jst. Ten efekt samorządowej synergii występuje ponad politycznymi podziałami, a wokół problemów, które bliskie są obywatelom.

mp / czecho.pl, źródło: Śląski Związek Gmin i Powiatów

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.