czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Reklama

Wiadomości

  • 23 września 2021
  • 26 września 2021
  • wyświetleń: 6090

[WYWIAD] Wojciech Leśny o uchwale śmieciowej, PŁ i remoncie dworca

Z Wojciechem Leśnym, członkiem czechowickiej Rady Miejskiej z klubu PiS, rozmawiamy o uchwale śmieciowej, przegłosowanej podczas ostatniej sesji RM, Polskim Ładzie oraz remoncie dworca PKP.

wojciech leśny, pis
Wojciech Leśny o uchwale śmieciowej, PŁ i remoncie dworca · fot. czecho.pl


M.P.: Jesteśmy po głosowaniu ws. podwyżki opłat za śmieci. Czy można było uniknąć tej podwyżki?
W.L.: Tak, jestem o tym przekonany. Kwestią zasadniczą jest brak kontroli nad ważeniem śmieci. Od samego początku zwracaliśmy się do burmistrza z pytaniem, w jaki sposób wykonawca jest kontrolowany pod tym względem. Niestety nie skontrolowano tego w żaden sposób. Faktury są wystawiane, na podstawie dokumentacji dostarczanej przez operatora. Niestety powołane przez burmistrza Biuro ds. Odpadów nie skontrolowało deklarowanej dokumentacji ze stanem faktycznym. W związku z tym nie ma absolutnie żadnej pewności, że wszystko jest w porządku. Stąd moje przekonanie, że gdyby te kwestie były drobiazgowo skontrolowane, wysokości faktur byłyby niższe.

M.P.: A jak Pan odpowie na informacje, że podwyżka wynika również z ustawy, która weszła w życie w tym roku?
W.L.: Oczywiście, że to ma swoje znaczenie i przełożenie. Zacytuję tu mojego kolegę klubowego Mariusz Sektę: Porównać tę sytuacje można do gry w szachy. I burmistrz i przedsiębiorca powinni znać reguły gry, jakimi są ustawowe regulacje. Te reguły, które pozwalają zabezpieczyć także miasto pod względem prawnym i finansowym. Jednak brak kontroli procesów już pokazuje, że w tej grze po stronie miasta popełniono ogromne błędy.

M.P.: 17 września Urząd Miejski ogłosił przetarg na gospodarowanie odpadami na przyszły rok, czyli dwa miesiące wcześniej, niż w 2020 roku.
W.L.: To efekt stanowiska Radnych z zeszłego roku. Także stanowiska klubu PiS. Wskazaliśmy jako jedną z przyczyn tak złej sytuacji fakt, że firma została wybrana w ostatniej chwili. Nie mieliśmy żadnej innej możliwości. Apelowaliśmy o to, by przetarg był ogłoszony jak najwcześniej, aby gdyby okazało się, że mamy do czynienia z niekorzystnymi ofertami, raz jeszcze przetarg ogłosić.

M.P.: Jeśli chodzi o zeszłoroczny przetarg, to czy według Pana były w nim jakieś błędy?
W.L.: Sprawa był badana przez Komisję Rewizyjną. Tam wyszła jedna drobna nieprawidłowość, ale jak się okazało nie mająca wpływu na ostateczne wyłonienie wykonawcy. Dlatego pod względem formalnym nie możemy stawiać tu zarzutów. Pozostaje jeszcze kwestia samej treści zamówienia i umowy, którą podpisuje bezpośrednio burmistrz z wykonawcą i tego jakie tam zapisy się znajdują, a także, czy umowa wystarczająco zabezpiecza interesy mieszkańców. Odnośnie obowiązującej dziś umowy mamy jedną zasadniczą wątpliwość. Czy jest faktycznie prawidłowo realizowana? Proszę wziąć pod uwagę, że z umowy wynika, że przedsiębiorca wystawia fakturę na podstawie wagi odebranych śmieci. Teraz pytanie, co rozumiemy przez odebrane śmieci i ich wagę. Czy są to śmieci, które w dniu kiedy zostały odebrane zostały także zważone? Czy też może zostały zważone po pięciu dniach, gdy pod chmurką miały czas na zwiększenie swojej wagi po deszczu? To wszystko ma znaczenie i przekłada się na cenę. A mówimy tu o pieniądzach publicznych, pieniądzach Mieszkańców Czechowic-Dziedzic. Brak kontroli tak istotnego elementu zmusza nas do wniosku, że ten interes jest przez burmistrza i podległe mu biuro lekceważony.

M.P.: Z tego co wiemy, to i tak miasto będzie musiało dopłacać 2 złote. Mieszkaniec zapłaci 30 złotych, a ostatecznie cena wyniesie 32 złote.
W.L.: Na jakiej podstawie możemy tak stwierdzić? Tylko na podstawie deklaracji. Ja bym chciał prowadzić interesy w ten sposób, że przychodzę do mojego kontrahenta i mówię: "słuchaj, będziesz musiał zapłacić więcej". A kontrahent bezrefleksyjnie odpowiada "OK.". Nie kontroluje mnie, nie bada, czy aby na pewno nie wymuszam wyższej ceny. To jakieś wariactwo. Wszystko musi się spinać ekonomicznie, a kontrola jest podstawą do tego, by móc ocenić, czy to się ekonomicznie spina. Kontroli nie ma i nie możemy wysnuć żadnych wniosków.

M.P.: Też pojawiła się propozycja, aby miasto stworzyło własną firmę, która gospodarowałaby odpadami.
W.L.: Już na początku obecnej kadencji składaliśmy taką propozycję. Wystarczy, aby jedna ze spółek miejskich podjęła się przygotowania swoich zasobów do przetargu, jaki zostanie ogłoszony. Takie podejście ma swoje głębokie uzasadnienie ekonomiczne z bardzo poważnego powodu. Firma prywatna działająca na wolnym rynku ma jeden cel. Tym celem jest zysk. Celem spółek miejskich jest prawidłowe wykonanie zadania. Zatem już o zysk możemy pomniejszyć ostateczną kwotę. Natomiast kwestia zasobów i ludzkich i infrastrukturalnych stanowi pewną przeszkodę, jednak do pokonania. Celowość takiego działania byłaby tym mocniejsza, gdyby władze prowadziły dialog z innymi samorządami. Nic nam nie wiadomo, aby burmistrz był w dialogu z włodarzami Pszczyny, Goczałkowic, Bestwiny, Chybia czy Bielska-Białej w temacie zagospodarowania odpadów. Jednak muszę przyznać, że w temacie odpadów pewien opór burmistrza nieco zelżał. Na jednej z komisji usłyszeliśmy deklarację planów inwestycyjnych w miejski PSZOK i kompostownię. Na pewno z uwagą będziemy przyglądać się tym zapewnieniom.

M.P.: Chciałbym teraz spytać o Polski Ład. Jest Pan przedstawicielem Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej, a ze strony samorządów, chociażby Związku Miast Polskich i Powiatów pojawił się zarzut, że samorządy stracą. W Czechowicach-Dziedzicach to może być kilka milionów złotych.
W.L.: Po pierwsze: będziemy mieli o czym rozmawiać kiedy pod Polskim Ładem zobaczymy podpis prezydenta. Na chwilę obecną trwa proces legislacyjny. Przed nami jeszcze przeprowadzenie tych ustaw w sejmie i senacie. Nie mamy wykrystalizowanego prawa, natomiast znamy założenia. Związek Miast i Powiatów w Polsce to bardzo ciekawa instytucja, która niestety jest bardzo zaangażowana politycznie. Wszystkie jej analizy, z jakimi do tej pory miałem możliwość się zapoznać, są analizami z pewna tezą. W związku z tym nie są ani miarodajne, ani warte uwagi. Pan Burmistrz bardzo często się powołuje na związek, szkoda, bo są inne źródła, które pokazują coś zupełnie innego. W Polskim Ładzie jest założenie rekompensat dla samorządów tych dochodów, które zostaną faktycznie utracone. I tutaj bardzo ważna kwestia o jakich my dochodach mówimy i na czym polega ta strata? Chodzi tu o to, że mamy w planie wprowadzenie kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 tysięcy złotych. Przypomnę, że Zjednoczona Prawica obniżyła już podatki dla wszystkich osób, a dla osób do 26 roku życia podatki całkowicie zniosła, co na rynku pracy jest bardzo mocną inwestycją w młode pokolenie. Więc to nie są pieniądze, które traci samorząd, ale to pieniądze, które zyskują nasi obywatele, także Czechowic-Dziedzic. Co za tym idzie, im więcej pieniędzy w kieszeni podatnika, tym bardziej napędza się koniunktura, co przekłada się na zyski miasta. Po stronie władz miejskich pozostaje takie działanie, aby mieszkańcy wydawali pieniądze u nas, a nie musieli jeździć gdzieś indziej. To jest przygotowanie infrastruktury drogowej, planu zagospodarowania przestrzennego, miejsc, gdzie można prowadzić działalność, handlową, usługową i produkcyjną tak, aby nie kolidując z dobrostanem mieszkańców można było tu żyć, pracować i spędzać wolny czas.

M.P.: Pojawiają się także takie głosy, że przez Polski Ład rząd Zjednoczonej Prawicy chce od siebie uzależnić samorządy, które nie są w jej "władaniu"...
W.L.: Bzdura. I tyle w temacie.

M.P.: Wspomniał Pan o rekompensacie. Czy mamy zagrożenie, że samorządy nie związane z Prawem i Sprawiedliwością będą miały problemy z uzyskaniem tej rekompensaty?
W.L.: Absolutnie nie. Mówimy tu o ustawie, która stanowi rozwiązanie systemowe. Nie są to pieniądze rozdawane "po uważaniu". Tutaj nie ma podziału na "wasi, nasi", Proszę pamiętać, że te samorządy tworzą mieszkańcy, a to są przecież także nasi wyborcy. To są jakieś niestworzone bajki, które tworzą nieudolni samorządowcy, by zniechęcić wyborców do Prawa i Sprawiedliwości.

M.P.: Pojawiają się również głosy, że samorządy związane z opozycją nie dostają dotacji. Było to także poruszane na sesji Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach.
W.L.: Tak. Udało mi się skontrować zwłaszcza Pana Żelaznego i Pana Błachuta, którzy utyskiwali, że nic nie dostajemy, co jest kompletnym fałszem. Pamiętamy przecież wyśmiewanie się z "kartonowych czeków". Kiedy pieniądze wpłynęły na konto, już tak zabawnie na sesji nie było. Informacje o tym, że samorząd czechowicki nic nie dostaje można między bajki włożyć. Choćby ostatnia dotacja z Urzędu Marszałkowskiego na poszczególne projekty. To są unijne pieniądze, ale "zły marszałek z PiS" ostatecznie przyznał je Czechowicom w niemałej kwocie. Mam takie wrażenie, że Pan Burmistrz za wszelka cenę szuka wymówek i próbuje uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość. Jak widać kiepsko mu to wychodzi.

M.P.: Do Pszczyny przyjechał Pan Premier Morawiecki. Czy jest plan, że ktoś z rządu odwiedzi Czechowice-Dziedzice?
W.L.: Nie wiem nic, o tym, aby władze miejskie zapraszały do Czechowic-Dziedzic członków gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego. Natomiast mogę potwierdzić dość częste wizyty w naszym mieście Grzegorza Pudy - ministra konstytucyjnego. Potwierdzam także, że z Panem Ministrem spotykam się w sprawach samorządowych regularnie. Jak wynika z doniesień medialnych nasz burmistrz wybiera inne towarzystwo.

M.P.: Wspomniał Pan o ministrze Pudzie. Jest on kojarzony ze sprawą remontu dworca. Są zarzuty, że jest on odwlekany, bo Pan Minister chce przeczekać do następnych wyborów, by wtedy ten temat poruszyć...
W.L.: Znowu muszę użyć słowa "bzdura". Jest tak, że prace nad projektem przez pewien czas były opóźnione ze względu na konieczność dodatkowych uzgodnień z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, który tam będzie miał swoją siedzibę. Nie jest to w żaden sposób zarzut, to obiektywne zdarzenie, które miało miejsce. Inną kwestią są jeszcze prowadzone konsultacje z konserwatorem zabytków. Z tego co wiem, sprawa jest na ukończeniu, a kolejnym krokiem jest już procedura przetargowa, która wyłoni wykonawcę remontu naszego dworca. Proszę także zwrócić uwagę, w jak nowoczesną kolej się u nas inwestuje. Mamy do czynienia z nowym węzłem, który będzie miął ogromną przepustowość i będzie na najwyższym poziomie. Czechowice-Dziedzice będą węzłem mogącym obsłużyć Kolej Dużych Prędkości, a to stanowi ogromny postęp.

M.P.: Obecnie trwa modernizacja czechowickiego węzła kolejowego. Czy to nie jest tak, że kolej nie chce, by inwestycje kolidowały ze sobą, że chce jedną zakończyć, by potem druga rozpocząć?
W.L. Nic mi na ten temat nie wiadomo, aby jedna inwestycja wykluczała drugą. Niemniej jednak na pewno każda inwestycja podlega uzgodnieniom, które muszą zapewnić bezpieczny i bezkolizyjny przebieg tego procesu.

Rozmawiał: mp

mp / czecho.pl

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.