
Wiadomości
- 29 grudnia 2007
- wyświetleń: 2385
Lotnisko będzie gotowe do kwietnia
Jest mróz, ale przynajmniej nie ma błota – cieszą się robotnicy budujący Park Techniki Lotniczej w Kaniowie. – Z najważniejszymi pracami zdążyliśmy przed nadejściem mrozów – wyjaśnia kierownictwo inwestycji.
– Mamy lekkie opóźnienie, to przez wrześniowe ulewy. Ale zdążyliśmy z wszystkimi ważnymi pracami przed nadejściem mrozów. Nie ma więc obaw, że z całością nie zdążymy na czas – mówi Wiktor Kałat, szef projektu budowy Parku Techniki Lotniczej w Kaniowie pod Bielskiem-Białą.
Według pierwotnych planów, na koniec roku miały być postawione wszystkie cztery hale, gotowe są dwie. Zdaniem Kałata najważniejsze jednak, że zawczasu udało się przygotować betonowe fundamenty.
– Samo postawienie hal nie jest tak skomplikowane, czy czasochłonne. Konstrukcje są budowane z prefabrykatów. Ale wybetonowanie fundamentów hal wymagało dostosowania się do sporego reżimu technologicznego, przede wszystkim musiała być odpowiednia pogoda. Zostało to zrobione, pozostałe dwie hale staną więc do połowy stycznia – wyjaśnia Kałat.
Mimo mrozów, prace cały czas postępują. Dawid Wentland i Krzysztof Szwajkowski pod nadzorem kierownika Jacka Kamińskiego stawiają słupy konstrukcji czwartej hali.
– Mróz, nie mróz, wykorzystujemy pogodę, aby jak najszybciej postawić halę – wyjaśnia Kamiński. Potem, już pod osłoną dachu, będą prowadzone prace wykończeniowe wewnątrz hal.
– Lepszy mróz, niż błoto – mówi Krzysztof Kłoda, jeden z robotników doprowadzających instalacje wodno-kanalizacyjne na teren Parku Techniki Lotniczej. – Tym bardziej, że świeci słońce. Jak człowiek pracuje, to nie odczuwa tak chłodu – dodaje Wiesław Surpa.
25 z 30 mln zł potrzebnych na inwestycję pochodzi z funduszy Unii Europejskiej. Aby projekt został uznany za zakończony, muszą być gotowe cztery hale, wieża kontroli lotów i pas startowy. Inwestycja musi być rozliczona do połowy roku, toteż do kwietnia powinna być zakończona. Teraz już wiadomo, że uda się dotrzymać terminów. Gotowy jest bowiem pas startowy, zaś większość najtrudniejszych prac przy budowie hal została zakończona. Pozostało dokończenie wieży, co jednak nie jest już tak skomplikowane technologicznie, aby zagrażało harmonogramowi.
Już dzisiaj wiadomo także, że obecna inwestycja będzie tylko pierwszą częścią kompleksu lotniczego na granicy Kaniowa i Czechowic-Dziedzic. W halach przy lotnisku pracować będą firmy z branży lotniczej, które do tej pory tułały się po całym Podbeskidziu. Zainteresowanie tym miejscem jest jednak większe i wykroczyło poza powiat bielski.
Uczestniczyć w rozbudowie o kolejne segmenty chcą władze Czechowic-Dziedzic, które posiadają obok własne grunty. Planuje się również, aby na terenie parku powstał zespół naukowo-badawczy utworzony wspólnymi siłami uczelni śląskich i bielskich, pracujący na rzecz przemysłu lotniczego.
super-nowa.pl
Według pierwotnych planów, na koniec roku miały być postawione wszystkie cztery hale, gotowe są dwie. Zdaniem Kałata najważniejsze jednak, że zawczasu udało się przygotować betonowe fundamenty.
– Samo postawienie hal nie jest tak skomplikowane, czy czasochłonne. Konstrukcje są budowane z prefabrykatów. Ale wybetonowanie fundamentów hal wymagało dostosowania się do sporego reżimu technologicznego, przede wszystkim musiała być odpowiednia pogoda. Zostało to zrobione, pozostałe dwie hale staną więc do połowy stycznia – wyjaśnia Kałat.
Mimo mrozów, prace cały czas postępują. Dawid Wentland i Krzysztof Szwajkowski pod nadzorem kierownika Jacka Kamińskiego stawiają słupy konstrukcji czwartej hali.
– Mróz, nie mróz, wykorzystujemy pogodę, aby jak najszybciej postawić halę – wyjaśnia Kamiński. Potem, już pod osłoną dachu, będą prowadzone prace wykończeniowe wewnątrz hal.
– Lepszy mróz, niż błoto – mówi Krzysztof Kłoda, jeden z robotników doprowadzających instalacje wodno-kanalizacyjne na teren Parku Techniki Lotniczej. – Tym bardziej, że świeci słońce. Jak człowiek pracuje, to nie odczuwa tak chłodu – dodaje Wiesław Surpa.
25 z 30 mln zł potrzebnych na inwestycję pochodzi z funduszy Unii Europejskiej. Aby projekt został uznany za zakończony, muszą być gotowe cztery hale, wieża kontroli lotów i pas startowy. Inwestycja musi być rozliczona do połowy roku, toteż do kwietnia powinna być zakończona. Teraz już wiadomo, że uda się dotrzymać terminów. Gotowy jest bowiem pas startowy, zaś większość najtrudniejszych prac przy budowie hal została zakończona. Pozostało dokończenie wieży, co jednak nie jest już tak skomplikowane technologicznie, aby zagrażało harmonogramowi.
Już dzisiaj wiadomo także, że obecna inwestycja będzie tylko pierwszą częścią kompleksu lotniczego na granicy Kaniowa i Czechowic-Dziedzic. W halach przy lotnisku pracować będą firmy z branży lotniczej, które do tej pory tułały się po całym Podbeskidziu. Zainteresowanie tym miejscem jest jednak większe i wykroczyło poza powiat bielski.
Uczestniczyć w rozbudowie o kolejne segmenty chcą władze Czechowic-Dziedzic, które posiadają obok własne grunty. Planuje się również, aby na terenie parku powstał zespół naukowo-badawczy utworzony wspólnymi siłami uczelni śląskich i bielskich, pracujący na rzecz przemysłu lotniczego.
super-nowa.pl
ZOBACZ TAKŻE

Kolejny etap prac na wjeździe do Bielska-Białej. MZD wprowadzi tymczasową organizację ruchu

Powiat realizuje projekt wart 4,6 mln zł. Instalacje OZE pojawią się w dwóch czechowickich szkołach

[FOTO] Zakończyła się modernizacja fragmentu ul. Mazańcowickiej

[FOTO] Nowy asfalt i budowa chodników. Na ul. Sikorskiego w Zabrzegu trwają prace drogowe

Goczałkowice-Zdrój będą miały własny PSZOK. Będą krótsze kolejki do czechowickiego punktu?

Gorący temat[FOTO] W centrum powstał kameralny park. Całkowicie odmienił ten fragment miasta
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
