Praca Czechowice-Dziedzice Praca Czechowice-Dziedzice

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 22 listopada 2020
  • wyświetleń: 1221

Józef Marekwica. Śląski powstaniec i więzień Sachsenchausen i Dachau

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj

W ramach naszego cyklu "Historyczne ciekawostki" przedstawiamy Wam kolejny ciekawy artykuł autorstwa Jacka Cwetlera z Towarzystwa Przyjaciół Czechowic-Dziedzic, kustosza czechowickiej Izby Regionalnej. Tym razem opowiada on historię życia Józefa Marekwicy, powstańca śląskiego oraz więźnia obozów koncentracyjnych w Sachsenchausen i Dachau.

Józef Marekwica. Śląski powstaniec i więzień Sachsenchausen i Dachau
Józef Marekwica. Śląski powstaniec i więzień Sachsenchausen i Dachau · fot. Towarzystwo Przyjaciół Czechowic-Dziedzic


W tym roku minęło 75 lat od zakończenia II wojny światowej. Cały niemalże świat wspomina tragiczne wydarzenia z lat 1939-1945. Wspominają historycy, politycy, duchowni różnych wyznań, ale przede wszystkim uczestnicy tamtych wydarzeń - żołnierze, powstańcy, cywile i więźniowie obozów koncentracyjnych.

Dziś chciałbym opowiedzieć o jednym z milionów ludzi, którym w tych okrutnych czasach przyszło żyć i umierać - o Józefie Marekwicy - śląskim powstańcu, żołnierzu austriackiej armii, podoficerze WP oraz więźniu obozów w Sachsenchausen i Dachau.

Urodził się w Górkach Wielkich (powiat cieszyński) 15 czerwca 1895 roku, jako syn Józefa i Ewy z domu Małysz. Dzieciństwo i lata szkolne spędził w miejscu swych urodzin. W wieku 14 lat, po ukończeniu szkoły podstawowej podjął pracę na kopalni węgla "Gabryela" w Karwinie. W 1911 roku przeniósł się do cieszyńskiej Fabryki Mebli "Mandus", w której przepracował aż do wybuchu I wojny światowej. W 1915 roku został powołany do austriackiego wojska, w którym służył w formacjach sanitarnych, kończąc wojnę w 1918 roku, w stopniu kaprala sanitarnego. Po zakończeniu działań wojennych powrócił w rodzinne strony, gdzie nie zabawił zbyt długo, bo już 15 stycznia 1919 roku zgłosił się na ochotnika do 12. Pułku Piechoty w Wadowicach. Po krótkim szkoleniu został przeniesiony do szpitala wojskowego w Dziedzicach. Przeniesienie do Dziedzic związane było z wybuchem I Powstania Śląskiego. Powstanie skończyło się po tygodniu, ale przydziału nie odwołano. Marekwica działał w Dziedzicach w trakcie dwóch następnych powstań oraz w trakcie plebiscytu.

W III Powstaniu Śląskim zwoził rannych i chorych z terenów powstańczych walk do dziedzickiego szpitala. W lazarecie dziedzickim pracował do 18 maja 1921 roku. Służbę zakończył w stopniu podoficera sanitarnego. Powodem odejścia ze służby był ślub z Otylią Kotas z Orłowej, który odbył się 24 maja 1921 roku. Od 1 czerwca 1921 roku pracował w bielskiej Powiatowej Kasie Chorych na stanowisku kontrolera firm, a od 1 kwietnia 1922 roku pracował w tartaku "Silesia" znajdującego się przy kopalni "Silesia" na Żebraczy (Dziedzice). Pracował początkowo na stanowisku manipulanta, ale po ukończeniu kursu na Akademii Handlowej w Katowicach, awansował na stanowisko zawiadowcy, a później na zastępcę kierownika tartaku.

16 sierpnia 1939 roku został skierowany przez Rejonową Komisję Uzupełnień w Bielsku na stanowisko komendanta schronu wojskowego przy kopalni "Silesia". Wraz z Wojskiem Polskim opuścił Czechowice w nocy z 2 na 3 września 1939 roku, by ostatecznie wylądować w Kowlu (15 września). Przedzierał się do Dziedzic ponad miesiąc, unikając niemieckich patroli.

Po powrocie do domu został natychmiast aresztowany przez Gestapo. Wraz z Józefem Marekwicą, 8 listopada 1939 roku, aresztowano w Czechowicach i Dziedzicach 75 osób, m.in. Franciszka Puchałkę z synami Edwardem i Tadeuszem, księdza Jana Nepomucena Barabasza, Adolfa Danela, Gustawa Cholewę, Pawła Heroka, Antoniego Kalarusa, Emila Kłaptocza, dra Zenona Różewicza, Jana Szarego, Alojzego Żoczka i Ludwika Jurczyka. Początkowo przetrzymywano ich w Hotelu "Gebauer" przy ul. Kolejowej.
Józef Marekwica początkowo trafił do więzienia w Bielsku, a następnie do więzień i aresztów w Cieszynie, Boguminie, Głogowie, Wrocławiu, Berlinie. Ostatecznie został więźniem obozu koncentracyjnego w Sachsenchausen. W 1941 roku został przetransportowany do KL Dachau, w którym doczekał wyzwolenia przez armię amerykańską, 24 maja 1945 roku.

W obozie figurował pod numerem: 19460. Był poddawany eksperymentom pseudomedycznym. Po wojnie tak wspominał o tych eksperymentach:
"...przebywałem na bloku 13 pokój 4 i w styczniu 1942 roku otrzymałem kartkę od starszego pokojowego, z którą miałem zgłosić się na rewir. Po przybyciu na rewir zastałem już tam kilku więźniów z podobnymi kartkami... Po dłuższym czasie zostaliśmy wywołani pojedynczo do gabinetu lekarskiego, w którym były trzy osoby: esesesman w mundurze, cywil i więzień. Cywil dawał zastrzyki z jakąś cieczą w łydkę, co ogólnie było bolesne, tylko po dwóch dniach noga mocno bolała, a miejsce zastrzyku było bardzo zapalne, z czego następnie wytworzył się duży ropień. Co dwa dni zmieniano opatrunek z powodu ropnego wycieku. Okres trwania tego leczenia , zdaje mi się, że trwał 8 tygodni. Eksperymenty powtarzano..."

Powrócił do Czechowic w czerwcu 1945 roku i podjął pracę na kopalni "Silesia", w której był zatrudniony do czerwca 1946 roku. W listopadzie tegoż roku, w Krakowie, podczas operacji w szpitalu zmarła jego żona Otylia (pochowana na Cmentarzu Rakowickim). W lutym 1947 roku ożenił się z Zofią Lubińską z domu Konieczna, z Łaz powiat Frysztat (CSRS). Powrócił do pracy w tartaku, w celu jego uruchomienia po zniszczeniach wojennych. Przepracował w tym zakładzie do emerytury, na którą odszedł w 1965 roku.

Józef Marekwica zmarł 1 kwietnia 1988 roku i został pochowany na dziedzickim cmentarzu przy kościele p.w. NMP Wspomożenia Wiernych. Został odznaczony medalami:
  • za wojnę 1918-1921, rozkazem DOKP nr 40, z 19 listopada 1929 roku,
  • Śląski Krzyż Zasługi, 4 grudnia 1958 roku,
  • Krzyż Oświęcimski, 4 marzec 1987 roku.


Jego syn Erwin Marekwica, po Kampanii Wrześniowej trafił do sowieckich obozów, z których wyszedł z armią generała Andersa. Zginął pod Monte Cassino. O jego losach opowiem Państwu przy innej okazji.

Bibliografia i zdjęcia za zgodą rodziny Józefa Marekwicy.

Jacek Cwetler, źródło: Towarzystwo Przyjaciół Czechowic-Dziedzic

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Historyczne ciekawostki

Odkurzamy stare zdjęcia i niezwykłe historie mieszkańców Czechowic-Dziedzic oraz okolicznych miejscowości sprzed lat. Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.