czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Reklama - billboard wiadomości

Wiadomości

  • 13 marca 2021
  • 14 marca 2021
  • wyświetleń: 6724

Na ratunek cmentarzowi żydowskiemu - ogrodzą teren

Cmentarz żydowski w Czechowicach-Dziedzicach stanowi dziedzictwo kulturowe i historyczne naszego miasta. Niestety włodarze nie dbają o teren, pomimo że znajduje się on w centrum, naprzeciw szkoły i tuż obok przystanku autobusowego. Powód: cmentarz do miasta nie należy. Pszczyński historyk i judaista Sławomir Pastuszka, widząc jego fatalny stan, w 2018 roku podjął działania porządkowe, do których zaprosił mieszkańców. Niebawem z jego inicjatywy teren zostanie ogrodzony. Jest już zgoda na montaż solidnego płotu wraz z bramą, który ufundował przedsiębiorca z regionu. Poszukiwana jest firma, która je zamontuje. W poniższym artykule piszemy też o historii zabytku.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


Cmentarz żydowski przy ul. Szkolnej w Czechowicach-Dziedzicach otwarto w 1915 roku. To jedna z najmłodszych żydowskich nekropolii w województwie śląskim. Problemem pozostaje kwestia własności cmentarza i tego, kto ma dbać o jego stan. Przez lata opiekowali się nim miejscowi Żydzi, a także rodziny zamieszkujące budynek nieistniejącego już domu przedpogrzebowego. Gdy jednak umarł ostatni Żyd, a rodzinę eksmitowano z powodu złego stanu budowli, nikt terenu już nie pilnował. Cmentarz od lat 90. był dewastowany.

Teraz panu Sławomirowi udało się pozyskać ogrodzenie cmentarza, które czeka na montaż. Posiada już niezbędne zgody i warunki budowy od Powiatowego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej. Inwestycję wparła finansowo rodzina Litwoków ze Stanów Zjednoczonych, której przodkowie przez II wojną światową mieszkali w Dziedzicach. Z funduszy tych opłacona ma zostać m.in. firma specjalizująca się w budowie ogrodzeń.

Cmentarz żydowski przy ul. Szkolnej będzie miał ogrodzenie - 01.2021
Cmentarz żydowski przy ul. Szkolnej w Czechowicach-Dziedzicach będzie miał ogrodzenie · fot. Sławomir Pastuszka


- Fundatorem ogrodzenia jest przedsiębiorca z Ustronia, który poprosił o zachowanie anonimowości. Nie chciał pozostać obojętny na los czechowicko-dziedzickiego cmentarza, który uległ niemal całkowitej dewastacji i profanacji na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Stąd z własnej inicjatywy zdecydował się wykonać solidne metalowe przęsła wraz z bramo-furką ozdobioną gwiazdą Dawida. Zabezpieczenie i zamknięcie tej historycznej nekropolii przed nieproszonymi gośćmi jest obecnie moim priorytetem, gdyż nadal - mimo jej solidnego uporządkowania trzy lata temu - jest ona wykorzystywana za miejsce libacji, a ostatnio także składowania odpadów zielonych z ogródków - mówi Sławomir Pastuszka.

Społecznik ma nadzieję, że na wiosnę ogrodzony już cmentarz uda się wykarczować, a kwaterę grzebalną ponownie oczyścić z zeszłorocznych liści i chwastów. Zaprasza wolontariuszy, którzy chcieli by pomóc w kolejnych pracach na cmentarzu. - To miejsce, jak mało które w Czechowicach-Dziedzicach, potrzebuje naszej pomocy - apeluje.

Działania lokalnych społeczników



Sławomir Pastuszka, 30-letni mieszkaniec Pszczyny i członek społeczności żydowskiej od wielu lat działa społecznie na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego na Śląsku. Choć nie ma krewnych na czechowickim cmentarzu, ani żadnych związków z miastem, chce poprawiać stan tej nekropolii na tyle, na ile pozwalają mu możliwości. Aktywizuje też lokalną społeczność na tej płaszczyźnie.

Cmentarz żydowski przed rozpoczęciem prac porządkowych w 2018 roku
Stan cmentarza 7 kwietnia 2018 roku przed rozpoczęciem prac porządkowych przez mieszkańców i S. Pastuszkę · fot. S. Pastuszka


W kwietniu 2018 roku odbyła się pierwsza społeczna akcja porządkowania cmentarza, który udało się doprowadzić do dobrego stanu w ciągu pół roku. Kiedy Sławomir Pastuszka przystąpił do jego porządkowania był tak zniszczony i zarośnięty, że walczono wprost o ocalenie nagrobków, które dalej niszczały. W dodatku cmentarz końcem ubiegłego roku, po tym, jak zbudowano przy nim zatoczkę autobusową, został pozbawiony frontowego ogrodzenia, a co za tym idzie - jakiejkolwiek ochrony. S. Pastuszka twierdzi, że warunkiem zgody na budowę zatoczki była odbudowa ogrodzenia oraz podjęcie opieki polegającej na porządkowaniu i bieżącym usuwaniu zieleni przez miasto. Jesienią 2019 roku, w kilka dni po spotkaniu w sprawie budowy zatoczki w Urzędzie Miejskim gmina żydowska wystosowała stosowne pismo ze zgodą i oczekiwaniami. - Na to pismo do dziś nie ma odpowiedzi. Urząd pismo rozdysponował do odpowiednich organów, inwestycja została zrealizowana, ale ogrodzenie już nie - mówi S. Pastuszka.

Akcja porządkowania cmentarza żydowskiego przy ulicy Szkolnej - 15.04.2018
Akcja porządkowania cmentarza żydowskiego przy ulicy Szkolnej - 15.04.2018 · fot. Sławomir Pastuszka


Według Sławomira Pastuszki, na spotkaniu dotyczącym projektu zatoczki burmistrz zadeklarował ustnie, że ogrodzenie powstanie. - Ja to zrozumiałem w ten sposób i naturalnie przyjąłem, że jeżeli zatoczka zostanie zrobiona, ogrodzenie będzie odbudowane, dlatego też nie dopytywałem w jaki sposób miałoby to zostać zrobione. W świetle tego, co się teraz się dzieje w tej sprawie, sądzę, że burmistrz jako gospodarz miasta na pewno znalazłby jakiś sposób, nawet taki, aby w żaden sposób nie naruszyć finansów publicznych. Ja znalazłem sponsora na ogrodzenie w ciągu 6 godzin po otrzymaniu informacji, że ono jednak nie zostanie odbudowane - mówi S. Pastuszka.

cmentarz żydowski - 17.08.2018
17 sierpnia 2018 - stan cmentarza po uporządkowaniu kwatery grzebalnej · fot. S. Pastuszka


Do listopada 2020 roku cmentarz posiadał ogrodzenie z 1985 roku zbudowane przez Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach, będące już w złym stanie, w postaci siatki, która w okresie wegetacyjnym całości opleciona była gęstym bluszczem.

Likwidowane ogrodzenie zostało zaznaczone w projekcie budowy zatoczki na całej szerokości cmentarza z wyjątkiem miejsca, gdzie znajdowały się skradzione przez złomiarzy brama i furtka. Więc całkowicie zdawano sobie sprawę z jego istnienia. W jednym miejscu brakowało dwóch słupków, dlatego siatka była zarwana, ale gdybyśmy ją podnieśli to można ją było spokojnie rozciągnąć. Pozostała część była stabilna i kompletna. Natomiast przedstawiciele urzędu miejskiego przez jakiś czas twierdzili, że ogrodzenia w ogóle nie było. Teraz widzę, że wycofali się z tego, gdy pokazałem odpowiednie zdjęcia. To tylko pokazuje, że nawet nie sprawdzili, jaki jest rzeczywisty stan tego obiektu - dodaje Pastuszka.

W momencie budowy zatoczki ogrodzenie na froncie było w następującym stanie:

Stan ogrodzenia cmentarza żydowskiego sprzed budowy zatoczki
Stan ogrodzenia cmentarza żydowskiego, zdjęcie z 7 grudnia 2018 roku · fot. Sławomir Pastuszka


Ogrodzenie cmentarza żydowskiego
W takim stanie ogrodzenie było jeszcze 12 listopada 2020 roku w trakcie ostatniej wizyty S. Pastuszki na cmentarzu przed rozpoczęciem budowy zatoczki - 12.11.2020 · fot. S. Pastuszka


Zdaniem Powiatowego Zarządu Dróg ogrodzenie nie kwalifikowało się do odtworzenia



W Powiatowym Zarządzie Dróg w Bielsku-Białej, który realizował inwestycję budowy zatoczki autobusowej, uzyskaliśmy informację, że ogrodzenie w momencie przystępowania PZD do inwestycji miejscami było w zaniku i nie kwalifikowało się do odtworzenia. W dokumentacji dotyczącej budowy zatoki nie było mowy o odbudowaniu płotu. Przedstawiciel PZD twierdzi też, że dyskusja o odtworzeniu toczyła się jedynie z gminą Czechowice-Dziedzice.

W piśmie, jakie otrzymaliśmy w odpowiedzi na nasze zapytania, Powiatowy Zarząd Dróg poinformował, że projekt rozbudowy ul. Szkolnej w zakresie budowy zatoczki autobusowej oraz przebudowy chodnika obejmował wyłącznie rozbiórkę pozostałości ogrodzenia cmentarza. "Należy zaznaczyć iż jego stan techniczny oraz brak poszczególnych jego elementów uniemożliwiały jego odtworzenie" - czytamy w dokumencie.

ZDP informuje także, że zgodnie z procedurą przejęcia części gruntu został przygotowany operat dotyczący odszkodowania za przejęte mienie wraz ze wszystkimi składnikami zlokalizowanymi na nim, w tym ogrodzenia. Sprawa wypłaty odszkodowania, z uwagi na trwajacą procedurę ustalenia praw własnościowych cmentarza, pozostaje w toku.

Stanowisko burmistrza - miasto nie jest właścicielem cmentarza



W temacie obietnicy budowy ogrodzenia wypowiedział się burmistrz Czechowic-Dziedzic, Marian Błachut.

- Zaprzeczam, że na spotkaniu, które odbyło się 2 września 2019 roku, a dotyczyło budowy zatoki autobusowej przed cmentarzem żydowskim przy ulicy Szkolnej w Czechowicach-Dziedzicach, złożyłem zapewnienie, iż gmina wybuduje ogrodzenie cmentarza zaraz po zakończeniu prac. Takiego zapewnienia nie tylko nie złożyłem, ale nawet złożyć go nie mogłem, bo nie miałem do tego prawa - informuje burmistrz Marian Błachut.

- Gmina nie jest właścicielem terenu cmentarza żydowskiego, zatem w świetle ustawy o finansach publicznych, nie ma prawa wydatkować pieniędzy na realizację zadań na terenie, do którego nie posiada tytułu prawnego - precyzuje.

- Chcę podkreślić, że spotkanie z września 2019 roku, związane z planowaną i przygotowywaną wówczas inwestycją, polegającą na budowie zatoki autobusowej przy cmentarzu, miało jedynie charakter informacyjny i nie uzgadniano tam warunków zgody na budowę zatoki. Przypomnę, że inwestorem zadania był Zarząd Dróg Powiatowych w Bielsku-Białej, gdyż ulica Szkolna jest drogą powiatową. Gmina Czechowice-Dziedzice jedynie współfinansowała to zadanie i włączyła się w poprzedzające realizację uzgodnienia. Teren cmentarza żydowskiego nie posiada właściciela (widniejące jako właściciel w zamkniętej księdze wieczystej Stowarzyszenie B’nei Emunach nie istnieje i nie posiada prawnych spadkobierców) - czytamy w odpowiedzi burmistrza na nasze zapytanie w sprawie.

Jak informuje Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach, inwestor - Zarząd Dróg Powiatowych, zrealizował zadanie wymagające częściowego zajęcia gruntu cmentarza pod zatokę autobusową w oparciu o umożliwiającą to w takich przypadkach specustawę. Pozytywną opinię dla zajęcia gruntu w znacznej odległości od miejsc pochówku wydała przy tym Komisja Rabiniczna do spraw Cmentarzy w Warszawie.

- Prawdą jest, że kwestia budowy ogrodzenia cmentarza żydowskiego przy ulicy Szkolnej, znacznie starsza niż temat utworzenia zatoki autobusowej, pojawiła się na wspomnianym spotkaniu. Nadal podtrzymuję bowiem złożoną przed wielu laty deklarację, że Gmina Czechowice-Dziedzice byłaby gotowa ponieść środki na budowę ogrodzenia cmentarza, jeśli tylko miałaby taką możliwość, a więc kiedy przejęłaby teren - przedstawia sprawę burmistrz. - Przypomnę, że starania o to, by ustanowić właściciela gruntu, na którym znajduje się cmentarz, mogącego następnie przekazać ten teren gminie, trwają od przeszło 10 lat. Niestety, mimo dobrej woli z naszej strony i niejednokrotnie deklarowanej chęci przejęcia tego terenu przez Gminę Czechowice-Dziedzice, postępowanie w tej sprawie - bardzo trudne ze względu na nieuregulowane sprawy własnościowe - utknęło w Komisji Regulacyjnej do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie - informuje.

Burmistrz wyjaśnia, że dopóki Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach, lub inny podmiot nie uzyska tytułu prawnego do tego terenu, nie może przekazać go Gminie Czechowice-Dziedzice. Jest jeszcze jeden problem dotyczący ogrodzenia, o które starał się Sławomir Pastuszka.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


- Niemożliwe było niestety również odbudowanie ogrodzenia cmentarza w ramach prac odtworzeniowych związanych z budową zatoki autobusowej, bo takowego ogrodzenia - choćby w złym stanie technicznym, ale istniejącego na całej długości i spełniającego swoją rolę - w chwili realizacji zadania już nie było. Za istniejące ogrodzenie nie można było uznać resztek porozrywanej siatki ogrodzeniowej, znajdującej się na niewielkiej części całej szerokości posesji. Gdyby ogrodzenie faktycznie istniało, dokonując budowy zatoki i naruszając przy tym ogrodzenie - inwestor nie tylko miałby prawo, ale wręcz musiałby odtworzyć nowe ogrodzenie, w nowym miejscu, w ramach realizacji inwestycji. Bez względu na stan własności prawo do tego zobowiązuje i nie byłoby przeszkód w zbudowaniu nowego ogrodzenia. Jeszcze raz podkreślę, iż osobiście widzę celowość budowy ogrodzenia cmentarza żydowskiego przy ulicy Szkolnej, bo ogrodzenie na pewno pomogłoby utrzymać porządek na otwartym dzisiaj terenie. Cieszę się, że sprawa budowy ogrodzenia zmierza do pozytywnego finału - uważa burmistrz. - Z tych samych powodów, z których nie możemy dzisiaj sfinansować budowy ogrodzenia, nie możemy również ponosić kosztów utrzymania porządku na terenie, którego nie jesteśmy właścicielem - precyzuje.

- Na koniec chcę się odnieść do zarzutu, jakoby Urząd Miejski nie odpowiedział na pismo GWŻ w Katowicach z dnia 6 września 2019 roku. Pismo to stanowi swego rodzaju podsumowanie spotkania z 2 września i znajduje się w nim stwierdzenie, że cmentarz żydowski ma nieuregulowany stan prawny, a postępowanie regulacyjne w tej sprawie toczy się przed Komisją Regulacyjną. GWŻ w Katowicach informuje w nim ponadto, że po zakończeniu postępowania i ewentualnym przejęciu nieruchomości, skłonna jest przekazać ten teren nieodpłatnie na rzecz Gminy Czechowice-Dziedzice, co umożliwiłoby nam budowę ogrodzenia oraz ewentualne finansowanie prac porządkowych na cmentarzu w przyszłości. Ponieważ w sposób oczywisty zgadzamy się z tymi tezami - co znajduje potwierdzenie we wcześniejszej korespondencji z GWŻ - treść pisma przyjęliśmy do wiadomości - odpowiada M. Błachut.

Zdaniem konserwatora zabytków - brak właściciela to brak możliwości działania



- Cmentarz żydowski przy ul. Szkolnej ze względu na swoje walory zabytkowe i architektoniczne figuruje w gminnej ewidencji zabytków Gminy Czechowice-Dziedzice na podstawie Zarządzenia Nr 73/18 Burmistrza Czechowic-Dziedzic z dnia 15 maja 2018 r. w sprawie Gminnej Ewidencji Zabytków Gminy Czechowice-Dziedzice. Dla rzeczonego terenu obecnie miasto Czechowice-Dziedzice nie posiada miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - wskazuje doradca prawny i rzecznik prasowy Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, Mirosław Rymer.

- Do obecnego stanu zachowania zabytku bez wątpienia przyczynił się wieloletni brak użytkownika, skutkujący brakiem niezbędnych prac zabezpieczających, remontowo-konserwatorskich czy działań mających na celu zahamowanie niszczenia substancji zabytku - czytamy w wyjaśnieniu konserwatora.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Grób rodziny Heitnerów i Szarków, ostatnich żydowskich mieszkańców Czechowic-Dziedzic, stan na 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


- Dotychczasowe ogrodzenie zostało usunięte przy okazji budowy zatoki autobusowej (teren pod budowę zatoki został przejęty przez powiat bielski). Pomimo, iż Gmina Żydowska warunkowała inwestycję zapewnieniem "opieki na terenem cmentarza w zakresie bieżącego usuwania zieleni oraz opieki i budowy ogrodzenia", to ani Zarząd Dróg Powiatowych, ani Burmistrz Czechowic-Dziedzic nie wyrażają woli przywrócenia ogrodzenia, gdyż nie mogą prowadzić inwestycji na terenie, do którego nie mają tytułu prawnego - podkreśla rzecznik.

Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach kierował pismo do tych podmiotów wskazując na konieczność budowy ogrodzenia, z uwagi na występujące przypadki wandalizmu i niszczenie elementów cmentarza, jednakże nie posiada żadnych instrumentów prawnych pozwalających na wyegzekwowanie montażu ogrodzenia. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami obowiązek zabezpieczenia i utrzymania zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie spoczywa na jego właścicielu lub posiadaczu. Takiego jednak cmentarz nie posiada.

Dlaczego cmentarzem żydowskim nie zajmuje się samorząd?



Cmentarz nie należy ani do miasta, ani do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. Można byłoby rzecz, że jest bezpański. W związku z tym, według włodarzy, miasto nie może podejmować na tym terenie żadnych działań. Gmina Czechowice-Dziedzice wspomogła wolontariuszy, trzykrotnie dostarczając kontenery na odpady pochodzące z porządkowania nekropolii, ale na tym, jak na razie pomoc władz się skończyła.

Ponieważ zatoczka autobusowa nachodzi częściowo na teren cmentarza, poza obszarem pochówkowym, zezwolono na to, by Zarząd Dróg Powiatowych w Bielsku-Białej zajął część działki. Sprawa została załatwiona w porozumieniu z gminą żydowską, która nie miała nic przeciwko budowie ze względu na ważny charakter tej inwestycji.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


- Ta sprawa toczyła się jeszcze zanim zająłem się cmentarzem w Czechowicach-Dziedzicach. Kiedy dowiedziałem się o niej, zaangażowałem się - zadzwoniłem do Zarządu Dróg Powiatowych w Bielsku-Białej, poprosiłem o projekt. Okazało się, że przystanek autobusowy zbyt mocno wkraczał w teren cmentarza, więc zgłosiłem zastrzeżenia, aby pozostawić go w dotychczasowym miejscu. Zastrzeżenia te uwzględnił projektant. Pojawiała się tez sprawa ogrodzenia. Fragment działki cmentarza pod zatoczkę został zabrany na podstawie specustawy. Tutaj nie można było nie wyrazić zgody, mogłem jedynie interweniować, co do kształtu. Kawałek terenu zabrano również z sąsiedniej działki. Specustawa gwarantuje, że podmiotowi, któremu zabiera się część działki przy wykonywaniu tego typu inwestycji, przyznaje się odszkodowanie. Właściciel sąsiedniej działki otrzymał odszkodowanie i jak widzę, ogrodzenie już odbudował. Cmentarz również je dostał, ale trafiło ono na specjalne subkonto i jest ono zamrożone. Dlaczego? Bo wpisany do księgi wieczystej przedwojenny właściciel nie istnieje- tłumaczy Sławomir Pastuszka.

Pozostało starać się o ogrodzenie na własną rękę. - W Czechowicach-Dziedzicach zupełnie zabrakło zrozumienia. Chodziło mi jedynie o to, aby wraz z budową zatoczki cmentarz zyskał frontowe ogrodzenie. Zwyczajne, nawet z siatki, ale solidne, takie którego nikt od razu nie zniszczy. Niestety, ale cmentarz trzeba zamknąć i dać klucze osobom, które będą w stanie go otworzyć dla chcących go odwiedzić. Nigdy nie prosiłem miasta o żadne pieniądze na renowacje, a jedynie oczekiwałbym pomocy w zabezpieczeniu i utrzymaniu porządku - mówi Sławomir Pastuszka.

Jak wygląda kwestia własności cmentarza? Kto nim zarządzał przed laty?



Cmentarz żydowski w Czechowicach-Dziedzicach w latach 70. XX wieku
Cmentarz żydowski w Czechowicach-Dziedzicach w latach 70. XX wieku · fot. Elisabeth Reimer


Po wojnie cmentarz został oddany przez władze komunistyczne we władanie - nie mylić z własnością - Związku Religijnemu Wyznania Mojżeszowego, który nie istnieje od 1993 roku, więc władanie wygasło. Do tego czasu jego reprezentantem na tym terenie była Kongregacja Wyznania Mojżeszowego w Bielsku-Białej. Zgodnie z księgą wieczystą teren należy nadal do przedwojennego właściciela, ale ten utracił własność na podstawie dekretu o majątkach poniemieckich i opuszczonych z 1946 roku, który objął majątek przedwojennych gmin żydowskich. Tak więc teoretycznie teren przejął Skarb Państwa, ale w związku z brakiem dokonania odpowiednich zapisów w księdze wieczystej, właścicielem cmentarza nadal jest przedwojenne Izraelickie Stowarzyszenie Modlitewne "Bnej Emunah" w Dziedzicach, które jako podmiot prawny nie istnieje już ponad 80 lat. Czyli cmentarz jest jakby bezpański, a to sytuacja, której nie przewiduje polski porządek prawny - objaśnia pan Sławomir.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


- Identyczna sytuacja była w Pszczynie, jednak w październiku 2019 roku tamtejszy sąd potwierdził, że cmentarz mimo braku dokonania wcześniej odpowiednich formalności - poprzez tzw. przemilczenie - przeszedł na własność Skarbu Państwa - dodaje.

Jak mówi pszczyński judaista, w Czechowicach-Dziedzicach przez cały XX wieku byli obecni Żydzi, a cmentarz z formalnego punktu widzenia nadal jest czynny i mogłyby się odbywać na nim pogrzeby. Ostatnia pochowana na nim osoba zmarła 20 października 1990 roku, czyli 30 lat temu.

Mimo braku środków finansowych o stan cmentarza w okresie powojennym starała się dba również istniejąca do 1993 roku Kongregacja Wyznania Mojżeszowego w Bielsku-Białej. Na jego terenie znajdował się dom przedpogrzebowy, w którym nieodpłatnie wynajmowała mieszkanie w zamian za opiekę nad grzebalną częścią nekropolii. Teren wówczas był regularnie wykaszany przez cmentarnych lokatorów, a groby czyste i pod stałym nadzorem.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


- Jedna z pań, która tam mieszkała, opowiadała mi jak to funkcjonowało. Jej rodzina przekazała mi dużo archiwalnych zdjęć do książki, dzięki którym wiem, że cmentarz był zadbany, mimo że w czasie wojny wywieziono z niego wiele nagrobków z cennych materiałów. W miarę swoich możliwości dbali o niego także nieliczni żyjący krewni zmarłych, to oni odzyskali część przedwojennych nagrobków lub wystawili zupełnie nowe. Jeszcze w latach 90. rosły tam różne rośliny ozdobne, takie jak funkie, paprocie czy irysy.

Niestety, po śmierci Karola Szarka, ostatniego miejscowego Żyda, a także eksmisji rodziny z domu przedpogrzebowego, który został wyburzony w 1994 roku, zabrakło naturalnych opiekunów cmentarza. Teren zaczął być dewastowany. A było to w czasie, kiedy już nie powinniśmy się spodziewać tak brutalnych profanacji. Teren cmentarza zaanektował margines społeczny, który doprowadził go do stanu wręcz agonalnego. Zdarzyło się nawet, że rodziny z dalszych stron zabrały z cmentarza nagrobki swoich bliskich w obawie przed ich całkowitym zniszczeniem.

Uważam jednak, że dziedzicki cmentarz nie był niszczony z pobudek antysemickich. Wandale po prostu zauważyli, że nikt się cmentarzem nie opiekuje i wykorzystali okazję, żeby się wyżyć. Nie mam w zwyczaju przypinania ludziom łatki antysemitów. Na to potrzeba mocnych dowodów. To samo mogło się stać z każdym innym cmentarzem
- mówi Sławomir Pastuszka.

- Jest to jedyny znany mi cmentarz żydowski w Polsce, który na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych został doprowadzony do zupełnej ruiny. To przerasta ludzkie pojęcie, co na nim wyprawiano. Nagrobki zostały poprzewracane, a część porozbijano łomami na kawałki. Najgorsze jest to, że działo się to wszystko w centrum, w miejscu uczęszczanym, naprzeciwko szkoły, przy ulicy, którą wielu mieszkańców chodzi w niedzielę do kościoła - dodaje.

- Od 2004 roku przed komisją regulacyjną w Warszawie trwa postępowanie, aby cmentarz przeszedł na własność Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, pod jurysdykcją której znajduje się teren Czechowic-Dziedzic. Gmina zrzesza obecnie nieco ponad 100, w większość mocno wiekowych członków, z całego województwa (poza dawnym województwem bielskim), posiada 12 cmentarzy na własność oraz 15 we władaniu - to ponad 30 tysięcy grobów pod jej opieką - mówi S. Pastuszka.

- To sytuacja dość trudna, aby tak mała wspólnota miała 27 cmentarzy. Nikt nie wypiera się tego dziedzictwa, jednak nekropolie te generują ogromne koszty utrzymania, a dochodów żadnych, bo na większości nie odbywają się już pochówki. Stąd też gmina żydowska nie ma odpowiednich funduszy na ich utrzymanie, a wsparcie zewnętrzne - wbrew powszechnemu przekonaniu - jest niestety bardzo niewielkie - podkreśla problem.

Dziedzictwo historyczne i wizerunek miasta



- Uważam, że władzom miasta przede wszystkim powinno zależeć, aby na jego terenie dziedzictwo historyczne było utrzymane w przynajmniej przyzwoitym stanie, aby cmentarz był chociażby wykarczowany i ogrodzony, i by to, co się da jeszcze uratować, zostało wyeksponowane. Niczego więcej nie oczekiwałbym. Ten cmentarz to jedno wielkie źródło wiedzy o historii Czechowic-Dziedzic, miejsce spoczynku wielu zasłużonych mieszkańców miasta - mówi S. Pastuszka.

cmentarz żydowski po uporządkowaniu
Stan cmentarza po uporządkowaniu kwatery grzebalnej - 17.08.2018 · fot. S. Pastuszka


- Wiele się ostatnio słyszy o działaniach samorządów w Polsce - często wespół ze społecznikami - które czasami nie są właścicielami cmentarzy, a jednak starają się w jakiś sposób dbać o nie. Bo zależy im pozytywnym wizerunku swoich małych ojczyzn. Dziś rozwija się tzw. turystyka cmentarna, są osoby, których interesuje zwiedzanie wyłącznie cmentarzy, jako przybytków historycznych. Ludzie mówią później o stanie takich miejsc. Często przez pryzmat stanu cmentarzy oceniana jest dana miejscowość i jej mieszkańcy. Dlatego też uważam, że miejscowym włodarzom powinno zależeć na tym, żeby Czechowice-Dziedzice nie były przedstawiane w złym świetle - mówi historyk.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021 · fot. Sławomir Pastuszka


Jak przyznaje pszczyński judaista, stan cmentarzy żydowskich w Polsce ogólnie nie jest najlepszy, ale w naszym regionie generalnie są one w dobrym stanie. Jednak dziedzicki bardzo wyróżnia się na ich tle, nawet tych sąsiednich - w Pszczynie, czy w Bielsku-Białej. W obu przypadkach wykorzystywany jest ogromny potencjał tych nekropolii, organizowane są tam różnorodne wydarzenia, a tym samym dba o promocję miasta. Inny dobrze zachowany cmentarz to ten zlokalizowany w Wilamowicach, zdewastowany w czasie wojny, a w latach 90. uporządkowany.

- Na dziedzickim cmentarzu odnajdziemy kwaterę wojskową z okresu I wojny światowej, czy grób Erwina Rosentala, który zginął jako żołnierz Wojska Polskiego w walkach o Wał Pomorski w 1945 roku. Jego nagrobek został przewrócony i przełamany. Pochowano tu wiele osób zasłużonych dla miasta, którzy przyczynili się zarówno do rozwoju Czechowic, jak i Dziedzic. Jako następne pokolenie powinniśmy okazać należny szacunek ich grobom - dodaje S. Pastuszka.

Stan cmentarza żydowskiego w Czechowicach-Dziedzicach - 04.02.2021
Nagrobki żołnierzy I wojny światowej · fot. Sławomir Pastuszka


Uważam, że miasto w najmniejszym stopniu nie wykorzystało potencjału, jaki tkwił w zorganizowanych przeze mnie akcjach porządkowych i społecznej pracy dzielnych wolontariuszy, którzy w większości są mieszkańcami gminy Czechowice-Dziedzice. W świetle sytuacji, która mam miejsce, widzę, jak dobrą decyzją było zainteresowanie się tym cmentarzem i objęcie go społeczną opieką - podsumowuje Sławomir Pastuszka.

Biogramy osób ważnych dla Czechowic-Dziedzic można przeczytać w monografii poświęconej cmentarzowi autorstwa Sławomira Pastuszki.

ar / czecho.pl

Reklama - baner pod artykułem

Reklama - link rotacyjny

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.