
Wiadomości
- 23 lutego 2024
- 3 marca 2024
- wyświetleń: 19581
Kontrowersje dotyczące części ważnej uchwały. Została zdjęta z porządku obrad Rady Miejskiej
Podczas sesji Rady Miejskiej we wtorek 27 lutego czechowiccy radni mieli rozpatrzyć uchwałę w sprawie uchwalenia zmiany "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Czechowice-Dziedzice". Na wniosek burmistrza Mariana Błachuta dokument został zdjęty z porządku obrad.

Kontrowersje dotyczące terenu przy ulicy Komorowickiej
Wtorkowa decyzja Rady Miejskiej jest pokłosiem kontrowersji, jakie wywołała zmiana dotycząca terenów przylegających do ulicy Komorowickiej, stanowiących jednostkę "ZK - tereny zieleni krajobrazowej wyłączone z zabudowy - korytarze ekologiczne cenne przyrodniczo", które dzięki uchwale miały być włączone do jednostki "AG - aktywności gospodarczej", celem ujednolicenia kierunku zagospodarowania dla tej części gminy.
W piątek 23 lutego w ostrych słowach odniósł się do niej Mikołaj Siemaszko na łamach grupy Czechowiczanie dla Przyrody na Facebooku.
- Do tego, że w gminie Czechowice-Dziedzice skandal goni skandal, to chyba już wszyscy się przyzwyczailiśmy. Tym razem szykuje się kolejny. Na wtorkowej sesji Rady Miasta, gminni radni będą głosować nad uchwałą dotyczącą zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Tereny cenne przyrodniczo i korytarze ekologiczne (ZK) o powierzchni 17000 m2 przylegające bezpośrednio do rzeki Białki, czechowicki magistrat planuje zamienić na tereny przemysłowe (AG) - napisał czechowiczanin.
- Skandaliczne w tym wszystkim jest to, że były konsultacje społeczne, ale słowem nie było wspomniane, że te tereny mają mieć zmieniony charakter. Był jedynie wprowadzający w błąd zapis "Zamiany (...) z terenów zabudowy mieszkaniowo-usługowej na tereny przemysłowe". W mojej ocenie to celowe "niedopatrzenie" mające w konsekwencji uśpienie czujności mieszkańców, dla których dobro przyrody jest ważne. (...) Szanowni Państwo, proszę pamiętajcie, że uchwałę można przyjąć z pewnymi poprawkami. W mojej ocenie karygodne jest zabieranie terenów cennych przyrodniczych i korytarzy migracyjnych po to, aby właściciel danej działki mógł wybudować w danym miejscu fabrykę i wzbogacił się kosztem przyrody. Nie bez powodu wcześniej planiści uznali, że te tereny mają mieć oznaczenie ZK - dodał mieszkaniec Czechowic-Dziedzic.
Burmistrz zawnioskował o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad
Na początku wtorkowej sesji czechowickiej Rady Miejskiej burmistrz Marian Błachut zawnioskował o zdjęcie z porządku obrad wspomnianej uchwały. Poniżej wypowiedź samorządowca.
Z uwagi na fakt, że w ostatnim czasie w mediach społecznościowych ożywiła się dyskusja na temat jednego z obszarów objętych zmianą, ale też z uwagi na nieprawdziwe i zmanipulowane informacje, jakoby tą uchwałą chcemy dokonać niemalże "barbarzyństwa" w obszarze środowiskowym, dokonując tego typu zmiany, chcę zapewnić, że jest to jawne manipulowanie pewnymi informacjami, ale również wprowadzenie opinii publicznej w błąd.
Uchwała o przystąpieniu do sporządzenia studium została podjęta trzy lata temu. Była procedowana w wielu obszarach, były także liczne spotkania z mieszkańcami, były przeprowadzone również warsztaty dotyczące wprowadzenia zmian z udziałem mieszkańców i ekspertów, gdzie pokazaliśmy, że wsłuchujemy się w głos mieszkańców i niektóre z tych obszarów problemowych, które w ich opinii budziły wątpliwości i obawy, wycofaliśmy z tego opracowania studium.
Niemniej jednak mamy umowę z pracownią urbanistyczną, która obowiązuje na wykonanie tego zadania. Mamy też oczekiwania ze strony mieszkańców i przedsiębiorców. W znacznej części projekt tej uchwały dotyczy obszaru, który obejmuje tereny aktywności gospodarczej. Dzisiaj poszukiwanie alternatywnych, odnawialnych źródeł energii - zakładanie farm fotowoltaicznych w miejscach prowadzonej działalności, aby obniżyć wysokie koszty energii, jakie są z punktu widzenia prowadzenia działalności - to miało także przyświecać temu celowi.
Postanowiliśmy również w tej uchwale, aby zwiększyć przestrzeń zieloną w naszym mieście. Podjęliśmy decyzję, aby znaczny obszar gminy, który wcześniej przeznaczony był pod aktywność gospodarczą, a znajduje się przy ulicy Kopernika, nie został zabudowany w całości choćby ze względu na wartość historyczną i przyrodniczą - mam tu na myśli działkę przy ulicy Kopernika i DK-1 - przeznaczamy ją pod zieleń. To także jest w tej uchwale.
(...) Na wniosek osób, które chciały dokonać zmiany studium, uznaliśmy za słuszne, aby uwzględnić to w jednym projekcie. Przeszliśmy całą procedurę wyłożenia, konsultacji społecznych, wnoszenia uwag - nikt z mieszkańców terenu, którego dotyczy kontrowersja, nie zainteresował się tym tematem, nie wziął udziału w wyłożeniu, aby zapoznać się z planem, nie wniósł uwag, nie zrobił to nikt z radnych, a mógł nawet tuż przed sesją, na komisjach - nikt nie wnosił żadnych uwag.
Dziwić się można i tylko domyślać się, czemu ma służyć to, że nagle, po zakończonym całym procesie, pojawia się ten temat w mediach społecznościowych. Wiemy, w jakim okresie się znajdujemy i może służyć to tylko jednemu celowi związanemu z ambicjami politycznymi. Próbą stworzenia iluzji, że samorząd na koniec kadencji niemalże "kolanem" chce upchać coś, co byłoby z wielką stratą dla mieszkańców. Zrobić coś niegodnego i musimy się przed tym bronić.
To nieuczciwa próba przedstawiania sytuacji i bardzo niestosowna. Dlatego też proszę o zdjęcie z porządku obrad dzisiejszej sesji Rady Miejskiej tego projektu uchwały. Tym samym pokazuję, że nie, że przestraszyliśmy się, tylko po raz kolejny chcemy w sposób - tak, jak to zawsze było prowadzone w postępowaniach planistycznych w ostatnich latach, choćby z tą uchwałą - dać szansę wypowiedzieć się mieszkańcom, aby mogli zapoznać się z nią, a nie ulegali manipulacji. Niech o tym zadecyduje w nowej kadencji nowa Rada Miejska.
Skoro ten projekt jest procedowany trzy lata, czy to będzie 2 czy 3 miesiące później - to będzie bez większego znaczenia. Pokażmy w ten sposób, że niczego nie chcemy robić na siłę, nie chcemy tego przepychać i tym samym pokazywać, że właśnie dając argumenty tym, którzy działając w nie do końca uczciwych intencjach, chcą to przedstawiać w zupełnie innym świetle. Dajmy czas zainteresowanym mieszkańcom, aby mogli zapoznać się z założeniami, które przyświecają jednej nieruchomości, ponieważ cała dyskusja skupia się tylko na jednym obszarze problemowym.Marian BłachutBurmistrz Czechowic-Dziedzic
Do sprawy odniósł się także radny Radosław Hudziec, przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji czechowickiej Rady Miejskiej. Jak zauważył, każdy radny jest "bardzo wyczulony na temat zmian planów miejscowych".
- Wiemy, z czym to się wiąże. Na komisjach, szczególnie Gospodarki i Rozwoju, spędziliśmy wiele godzin nie tylko nad kwestią studium, ale też i nad planami - wiemy, jakie wywołuje to reakcje. Wiemy, jakie są też oczekiwania społeczności lokalnej. Chcieliśmy te wszystkie rzeczy zawsze łagodzić, a przede wszystkim dyskutować. Stąd na komisjach były nasze wnioski do biura planistycznego, aby jeszcze bardziej otworzyć dyskusję, upubliczniać informacje o wyłożeniach i przyjmować wnioski i wsłuchiwać się w głos mieszkańców. Wydaje mi się, że tak było i tym razem - dodał radny Hudziec.
Członek Rady Miejskiej poinformował także o spotkaniu, które odbyło się w sobotę 24 lutego przy terenach, które wzbudziły największe kontrowersje - właśnie w rejonie ulicy Komorowickiej. Wzięli w nim udział mieszkańcy, radny Hudziec, a także Mikołaj Siemaszko.
Decyzja o ściągnięciu uchwały z porządku obrad została podjęta jednogłośnie przez wszystkich radnych obecnych na sali.
Odpowiedź Mikołaja Siemaszko na zarzuty burmistrza
Słowa burmistrza Mariana Błachuta skomentował w wypowiedzi dla portalu czecho.pl Mikołaj Siemaszko.
Burmistrz zarzuca mi manipulację, ale co ciekawe - nie odnosi się do żadnego ze zdań zawartych w mojej wypowiedzi, co tą manipulacją w jego ocenie jest. Przykre jest to, i jednocześnie otwierające oczy, że w okresie przedwyborczym, w każdym temacie - w oczach burmistrza - liczy się tylko i wyłącznie aspekt wyborczy, a na inne już nie ma miejsca.
Czy "barbarzyństwem" jest zmiana zagospodarowania terenów z terenów zielonych, które są szlakami migracyjnymi, na tereny przemysłowe - to zależy od perspektywy z której się patrzy na takie sprawy. Jak sądzę, dla polityków, dla których dobro prywatnych przedsiębiorstw jest ważniejsze niż dobro przyrody czy okolicznych mieszkańców, są to normalne praktyki.
Zgadzam się - były prowadzone konsultacje społeczne, ale w standardowy sposób, czyli tak, że mieszkańcy przyległych terenów nie mieli pojęcia o tym, jakie planuje się wprowadzić zmiany tuż pod oknami ich domów. Kto codziennie śledzi BiP i ogłoszenia na tablicy ogłoszeń przed Urzędem Miejskim? To chyba najbardziej oburzająca kwestia całej sprawy.
Cieszę się, że burmistrz w swojej wypowiedzi przyznał, że zmiany w studium przy ul. Komorowickiej miały na celu ułatwić życie lokalnym przedsiębiorcom, a nie mieszkańcom. Ocenianie działań, które podejmowane są w celu informowania mieszkańców o istotnych dla nich zmianach, jako polegających na budowaniu zaplecza politycznego, świadczą głównie o osobie która taką ocenę wystawia.
Praktycznie od początku swojej działalności na rzecz Czechowic-Dziedzic właśnie tak jestem postrzegany przez burmistrza - jako zagrożenie dla niego. Jest to dla mnie komplement, jednak (jak wielokrotnie powtarzałem) nie zamierzam kandydować w wyborach samorządowych, mimo że dostawałem i wciąż dostaję różne propozycje, w tym ze strony ugrupowania, z którego wywodzi się obecny burmistrz.
Fakt wycofania się burmistrza z procedowania tej uchwały cieszy, a sposób, w jaki został on przez niego przedstawiony jest typowy dla polityka, który uważa że błędów nie popełnia, i który ma dużą tendencję do odbierania wszelkich działań jako próby ataku na niego.
Na koniec zadam pytanie. Czyje interesy były uwzględniane, gdy zmieniano studium w "Południowych", a pokłosiem czego była budowa hal magazynowych? Również okolicznych mieszkańców, którzy w krytyczny sposób wypowiadali się o zmianach...?Mikołaj SiemaszkoCzechowiczanie dla Przyrody
O co chodziło w uchwale?
Zmiana studium miała dotyczyć 25 obszarów o łącznej powierzchni 585,4 ha. Większość zmienianych obszarów stanowi tereny zainwestowane obiektami przemysłowymi, produkcyjnymi i usługowymi, a część z nich obejmuje tereny rolne i zieleni nieurządzonej.
W jakim celu miały zostać przeprowadzone zmiany? Pierwszym z nich jest wyznaczenie terenów, na których będzie można lokalizować instalacje wytwarzające energię z odnawialnych źródeł energii o mocy zainstalowanej większej niż 500 kW. Wzięto tutaj pod uwagę wzrost zainteresowania realizowaniem instalacji fotowoltaicznych przez przedsiębiorców o mocy powyżej 500 kW zdecydowano wprowadzić ustalenie w studium dopuszczające taką możliwość.
Drugim celem jest zmiana kierunku zagospodarowania terenów przy ulicy Kopernika na tereny zieleni krajobrazowej, a trzecim - zmiana kierunku zagospodarowania terenów w rejonie ulicy Komorowickiej. Chodzi o część terenów stanowiących jednostkę ZK - tereny zieleni krajobrazowej wyłączone z zabudowy - korytarze ekologiczne cenne przyrodniczo włączono do jednostki AG - aktywności gospodarczej, celem ujednolicenia kierunku zagospodarowania dla tej części gminy.
Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu do uchwały, w trakcie prowadzonej procedury zmiany studium zostały przeprowadzone konsultacje społeczne dla wybranych dwóch obszarów, których zagospodarowanie wzbudzało najwięcej kontrowersji. Były to tereny przy ulicach Ligockiej, Stawowej i Brzeziny, a także przy ulicach Partyzantów i Zamkowej.
- Wynikiem tych konsultacji, tereny przy ulicach Partyzantów i Zamkowej utrzymano jako tereny wyłączone z urbanizacji, natomiast tereny przy ulicach Ligockiej i Stawowej utrzymano jak dotychczas jako jednostki urbanistyczne AG - aktywności gospodarczej oraz MU - terenów zabudowy mieszkaniowo - usługowej - wyjaśnia uzasadnienie.
Ponadto ustalono także, w dziale "Kierunki przeznaczeń, wskaźniki i kierunki rozwoju dotyczące zagospodarowania oraz użytkowania terenów w ramach wyznaczonych typów jednostek rozwoju", że zabudowę przemysłową i usługowa należy izolować pasami zieleni od sąsiednich jednostek rozwoju mieszkaniowych.
- Po przeprowadzeniu analizy uwarunkowań rozwoju gminy stwierdzono, że ustalenie obszarów dla lokalizacji instalacji wytwarzających energię z odnawialnych źródeł energii o mocy powyżej 500 kW przyczyni się do ochrony środowiska, wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego oraz do tworzenia dodatkowych możliwości zatrudnienia oraz rozwoju w gminie Czechowice-Dziedzice - informuje uzasadnienie.
- Dopuszczenie do realizacji instalacji wytwarzających energię z odnawialnych źródeł energii na wskazanych w studium strefach powinno zostać wskazane w planach zagospodarowania przestrzennego, ze szczególnym uwzględnieniem stref ochronnych związanych z ograniczeniami w zabudowie oraz zagospodarowaniu i użytkowaniu terenów oraz z wskazaniem najkorzystniejszej lokalizacji uwzględniającej aspekty techniczne, społeczne, środowiskowe, kulturowe oraz ekonomiczne - dodaje uzasadnienie.
Projekt uchwały Rady Miejskiej, który zostanie poddany pod głosowanie we wtorek 27 lutego, dostępny jest TUTAJ. Zmiany wprowadzono zarówno w części tekstowej obowiązującego studium jak i w części graficznej oraz wyróżniono je w dokumencie kolorem niebieskim. Poza wyżej wymienionymi zmianami nie dokonano innych zmian w strukturze jednostek urbanistycznych. Doprecyzowano zapisy dotyczące terenów w rejonie lotniska Kaniów.
Projekt studium został wyłożony do publicznego wglądu w dniach od 7 listopada do 6 grudnia 2023 roku, o czym portal czecho.pl informował w artykule "Projekt ważnego dokumentu wyłożony do publicznego wglądu. Można przesyłać uwagi". (zbieranie uwag do 28 grudnia 2023 r.). Podczas wyłożenia złożono 33 uwagi - można było je przesyłać do 28 grudnia. Burmistrz miasta uwzględnił 5 uwag w całości, 4 zostały częściowo uwzględnione.
ZOBACZ TAKŻE

Gorący temat[FOTO] To droga, która znajduje się w stanie krytycznym. Radni proszą o pilną interwencję

Powiat bielski z budżetem na 2026 rok. Będzie rekordowy

Czechowicka Rada Miejska przyjęła budżet gminy na 2026 rok

Tradycji stało się zadość! Harcerze przekazali Betlejemskie Światło Pokoju

Gorący tematNowe stawki podatku od nieruchomości. Wejdą w życie od Nowego Roku






